Olejowanie włosów, to pojęcie które nie powinno być obce żadnej włosomaniaczce :) Osobiście tę metodę pielęgnacji poznałam już w 2007. roku. Przez długi czas o niej zapomniałam aż do teraz. Od kilku miesięcy regularnie olejuję włosy i z niedowierzanie obserwuję jak zmienia się ich kondycja :)

Olejowanie jest bardzo proste i zajmuje niewiele czasu. Polega po prostu na rozprowadzeniu na włosach odpowiedniej ilości wybranego olejku. Osoby o włosach tłustych u nasady mogą nakładać olej jedynie na końcówki. Po nałożeniu specyfiku wkładamy na głowę foliowy czepek, a następnie owijamy ręcznikiem. Trzymamy ok. 3 godz. lub na całą noc, jeżeli możemy sobie na to pozwolić ;) Tuż przed zdjęciem ręcznika oraz czepka warto chwilę podgrzać włosy ciepłym nawiewem z suszarki, gdyż ciepło potęguje działanie olejku. Po zdjęciu naszego cudownego „turbanu” należy dokładnie umyć włosy delikatnym szamponem, najlepiej bez silikonów, czyli np. takim, który jest przeznaczony dla niemowląt, a następnie nałożyć odżywkę, tę którą stosujemy na co dzień.

Zabieg ten najlepiej stosować raz w tygodniu :)

olejowanie włosów 1

Olejowanie szczególnie polecam osobom, które mają zniszczone, suche, łamliwe włosy. Czynność ta poprawia kondycję włosów, zwiększa ich nawilżenie, wygładza je, regeneruje oraz nadaje im blasku.

Pozostaje jeszcze jedna kwestia do rozważenia: jaki olejek wybrać?

Aktualnie ilość olejków, jakie możemy spotkać w sklepach jest naprawdę powalająca. Osobiście stosowałam kilka rodzajów:

  • olejek arganowy– polecił mi go fryzjer, gdy trafiłam do niego po mojej blond katastrofie na włosach. Od tamtej pory staram się używać go w miarę regularnie. Myślę, że to on najwięcej zdziałam w poprawie jakości włosów- polecany zniszczonym, matowym i przesuszonym włosom. Osobiście stosuję N&B Olej Arganowy, Bio Spray, ok. 40zł.
  • olej kokosowy– nawilża włosy, chroni końcówki przez rozdwajaniem. Używam olejku kokosowego z Vatiki, wzbogaconego o ekstrakty z amli, cytryny i henny. Koszt ok. 20zł. W działaniu cudowny, ale jego zapach skutecznie mnie do niego zniechęca. Polecam, bo może komuś akurat taki zapach przypadnie do gustu ;)
  • olej jojoba– regeneruje, nawilża, wygładza włosy, wystarczy dosłownie kilka kropel, a włosy stają się cudownie miękkie! Niestety, nie pomogę z poleceniem konkretnej marki, gdyż swój dostałam od fryzjera na wypróbowanie w niepodpisanej buteleczce.

Oprócz tego kilka rodzajów olejów, których jeszcze nie próbowałam, ale kuuuszą :) :

  • olejek makadamia– wygładza, nawilża, nadaje się do napuszonych, kruchych i łamliwych włosów.
  • olejek z orzechów laskowych– głęboko nawilża suche włosy.
  • olej z pestek winogron– wygładza, nawilża.
  • oliwa z oliwek– nawilża, wzmacnia, poprawia kondycję, a przy tym niewiele kosztuje, dlatego też jest nr 1 na liście do wypróbowania.

Znacie już tę metodę na zdrowe i lśniące włosy? Jeżeli nie, to koniecznie musicie ją wypróbować! A może macie swoje ulubione olejki? :)