Nie wiem skąd wzięło to przekonanie, ale niestety bardzo często spotykam się z ciągłym jego praktykowaniem. O czym mowa? O niejedzeniu po treningu i po godzinie 18. O pierwszym zaraz będzie nieco więcej, a o drugim napiszę tylko tyle, że gdybym nie jadła od 18 idąc spać koło godz. 1, to nie wiem czy dożyłabym poranka ;) Ostatni posiłek jemy ok. 3 godziny przed pójściem spać. 

Niezależnie od pory dnia, w której trenujemy, ważne jest, aby po wysiłku fizycznym coś zjeść. Często spotykam się z przekonaniem, że trening nie będzie miał sensu jeżeli po nim zjemy jeszcze kolację. Nie powinniśmy się jednak obawiać przybrania na wadze z tego powodu, gdyż to, czy przytyjemy zależy od całodobowego bilansu energetycznego. Dlatego ważny jest każdy zjedzony posiłek w ciągu dnia, nie tylko ten ostatni, czy ten bezpośrednio po treningu.

Po treningu najlepiej jeżeli spożyjemy posiłek złożony z węglowodanów i białek. Akurat takie połączenie sprzyja uwalnianiu się insuliny, a to natomiast pomaga w skutecznej odbudowie glikogenu oraz stymuluje transport aminokwasów do mięśni, co zapewnia ich lepszą regenerację. Zaleca się również jak najszybsze zjedzenie posiłku po skończonym wysiłku fizycznym, najlepiej już w ciągu pierwszych 20. minut. Należy również pamiętać o uzupełnieniu płynów, które straciliśmy podczas treningów.

Oto przykładowe posiłki, które możemy zjeść po skończonych ćwiczeniach:

co jeść po treningu

Zapamiętajcie, że bez posiłku po treningu, nie mamy co liczyć na pełną regenerację organizmu i tym samym na efektywny trening dnia następnego.

Macie jakieś swoje ulubione „potreningowe” przekąski? :)