Przeproteinowanie włosów – co to jest i jak sobie z nim radzić?

Przeproteinowanie włosów – co to jest i jak sobie z nim radzić?

Przeproteinowanie włosów – co to jest i jak sobie z nim radzić?

przez 29/07/2015 komentarzy

Suche, szorstkie, pozbawione blasku włosy. Ponadto puszące się na deszczu (właściwie to nie tylko na deszczu) i jakby czymś oblepione… Kto z Was to zna – ręka to góry! Wiecie co może być przyczyną takiego stanu rzeczy? To może być przeproteinowanie włosów, które aktualnie dotknęło także mnie… Jak sobie z nim radzić?

proteiny włosy

Przeproteinowanie włosów

Problem przeproteinowania  (jak sama nazwa zresztą wskazuje) pojawia się kiedy przesadzimy z ilością protein w pielęgnacji włosów. Każde włosy potrzebują protein, żeby prawdziwie się wzmocnić. To jednak jaką ich ilość powinniśmy stosować jest już kwestią indywidualną. Generalnie podstawową zasadą jest utrzymanie równowagi między emolientami, nawilżaczami i właśnie proteinami (jeżeli interesuje Was bardziej ten temat to dajcie znać w komentarzu, dotąd jeszcze go nie poruszałam na blogu). Nie zachowując tej równowagi możemy łatwo z czymś przesadzić, a brak odpowiedniej reakcji na skutki odpłacić nawet radykalnym cięciem poniszczonych włosów.

Na szczęście przy przeproteinowaniu najbardziej cierpią końcówki, ale ich podcięcie nie wyrządzi nikomu krzywdy . Właściwie przy moim aktualnym kryzysie to dobrze się składa – przynajmniej mam motywację do zrobienia kolejnego porządku z końcówkami.

A teraz podstawowe pytanie: jak sobie poradzić z taką „awarią”?

  • UMYĆ WŁOSY, a dokładniej oczyścić je z protein.
Zaopatrujemy się w jak najmocniejszy szampon o jak najsilniejszym detergencie (SLS, SLES), czyli to czego zazwyczaj unikamy (a nie zawsze unikać powinniśmy). W ten sposób usuniemy z włosów nadbudowane proteiny (dokładnie tak samo jak w przypadku silikonów, o czym już Wam pisałam).

  • Po myciu należy nałożyć odżywkę zwracając przy tym koniecznie uwagę na to, aby była oczywiście bez protein (polecam najłatwiej dostępną maskę z Alterry, wersja: granat i aloes – sama zaraz po nią lecę:) ) .
  • W najbliższej przyszłej pielęgnacji należy postawić na olejowanie – częste, o ile to możliwe- długie, no i intensywne. I nie z olejem kokosowym w roli głównej, który to (m.in.) chwilowo wykończył moje włosy…

Pamiętajcie: zniszczonych końcówek nic nie skleja, po przeproteinowaniu więc lepiej i tak je podciąć.

Polecam Wam także ten wątek na forum wizaz.pl: Włosy na diecie bezproteinowej

I chyba tyle na dziś w tym temacie.

Dajcie znać, czy problem dotyczy także i Was, a ja na razie oddalam się na spokojny, wieczorny spacer wzdłuż alejek z odżywkami i szamponami w Rossmannie. :)

 

 

14

Dołącz do rozmowy
  1. Anonim
    #1 Anonim 29 lipca, 2015, 21:26

    ale masz już dłuuugie włosy. Co robisz, że Ci tak szybko urosły?

    Odpowiedz
    • Przystanek Uroda
      Przystanek Uroda Autor 29 lipca, 2015, 21:41

      Dostaję mnóstwo pytań na ten temat, na pewno więc w najbliższym czasie pojawi się wpis opisujący wszyyyystko co wypróbowałam i co pomogło :)

      Odpowiedz
  2. Kreolka
    #2 Kreolka 29 lipca, 2015, 21:27

    Ja swoje obcięłam na boba i mam zdrowe jak nigdy. Teraz akcja zapuszczanie;)

    Odpowiedz
  3. Karo.karo
    #3 Karo.karo 29 lipca, 2015, 21:28

    Ja właśnie niedawno z wizazu dowiedziałam się, że to może być to

    Odpowiedz
  4. Anonim
    #4 Anonim 29 lipca, 2015, 21:28

    Nie wyglądają źle

    Odpowiedz
  5. paulia
    #5 paulia 30 lipca, 2015, 12:47

    rozdwojonych końcówek nic nie sklei, zniszczone w wyniku przeproteinowania wystarczy dobrze nawilżyć (konkretna dawka olei i emolientów) i wszystko wraca do normy :)

    Odpowiedz
  6. Moniś
    #6 Moniś 1 sierpnia, 2015, 21:00

    Interesuje mnie temat o ‚utrzymanue równowagi między emolientami, nawilżaczami i właśnie proteinami’. Jakbyś mogla rozwiń temat :)

    Co do przeproteinowania to ja właśnie przez to zaczęłam intensywniej dbać o włosy. Mam pytanie, w jaki sposób, innymi słowy kiedy jest wiadome, że włosy już nie potrzebują np. emolientów lecz protein albo pielęgnacji humektantami?

    Odpowiedz
  7. kiki
    #7 kiki 13 sierpnia, 2015, 20:53

    A bie mialas czasem ombre?
    Jak tak to jak sie go pozbyłas?

    Odpowiedz
  8. kiki
    #8 kiki 17 sierpnia, 2015, 20:28

    Aha. Bo ja mam elasnie wlosy ponad 70cm i troche mi szkoda podciac:-\
    I zastanawiam sie jak to zrobic aby juz nie miec ombre.

    Odpowiedz

Twój komenarz został dodanyTwój adres e-mail nie zostanie upubliczniony