Jakiś czas temu pisałam Wam o moim problemie z przeproteinowaniem włosów. Radziłam sobie z nim szukając produktów oczywiście bez protein. Przypadkowo natknęłam się na Green Pharmacy – balsam do włosów suchych z olejem arganowym i granatem. Idealnie wygładza włosy i nabłyszcza. Z czystym sumieniem mogę Wam napisać, że to mój ulubieniec miesiąca, a może nawet i całego lata. 

włosy fb

Skład:

green-pharmacy-hajbalzsam-szaraz-haj-300-ml-500x500

Odżywka jest mieszanką emolientów i antystatyków. Znajdziemy w niej olej arganowy, słonecznikowy, ekstrakt z granatu, witaminę E i dokładnie dwa silikony. O tym jak mogą pomóc nam silikony w utrzymaniu dobrej kondycji włosów pisałam Wam już TUTAJ. Podtrzymuję swoje zdanie i wciąż nie rezygnuję z nich w codziennej pielęgnacji.

Działanie:

Po zastosowaniu odżywki włosy bardzo łatwo się rozczesywały, były gładkie i ujarzmione. Najważniejsze dla mnie ostatnio było, żeby się nie puszyły (po nadmiarze protein niestety było to trudne do osiągnięcia), nie były ani suche, ani obciążone, dobrze się układały i chociaż delikatnie błyszczały.

Produkt spełnił moje oczekiwania w każdym punkcie. Włosy już dochodzą do siebie, a po użyciu balsamu wyglądają już całkiem do rzeczy :)

Opakowanie w regularnej cenie kosztuje ok. 8-9zł. Ja kupiłam w promocji za 4,99zł w Rossmannie. Nie mogę co prawda napisać, że jest to produkt szczególnie wydajny, ale ma dość gęstą konsystencję i w zależności od włosów oraz sposobu użycia -wystarczy na dłużej lub krócej. Stosuję go zarówno po myciu jako ekspresową odżywkę (5 min.), jak i jako maskę lub półprodukt do jakiegoś dłuższego domowego zabiegu włosowego. 

Jeżeli jeszcze nie znacie balsamu z olejem arganowym i granatem, Green Pharmacy, to koniecznie wypróbujcie. Nawet jeżeli się nie sprawdzi (w co wątpię), to i tak nie dużo stracicie :)

P.S. Dajcie znać, jakie produkty do pielęgnacji włosów stały się Waszymi ulubieńcami lata! :)