Nie lubię imprez przebieranych, choć kiedyś za nimi wprost szalałam. Chyba z sentymentu do lat zamierzchłych (;)) wciąż pamiętam o Halloween i o tym, aby w okolicach tego „święta” wrzucić coś okazyjnego na bloga (tu wpis z tamtego roku: KLIK). Tym razem makijaż w stylu „Gnijąca Panna Młoda”.

Makijaż krok po kroku:

gnijąca panna młoda makijaż

 

Hm, chyba jest dość efektowny? :)

A użyłam do niego farbek do malowania twarzy, dostępnych pewnie w każdym papierniczym i  w sklepach z zabawkami dla dzieci. Wszystko, co w makijażu jest czarne, to zasługa eyelinera w pisaku, a usta to pomadka Maybelline. Aby uzyskać taki kolor twarzy pomieszałam trzy kolory: biały, niebieski i odrobinka zielonego. Całość przyprószyła m pudrem transparentnym ryżowym, Paese.

I voila!

a kopia a

Jak macie pytania, albo swoje pomysły na halloweenowe makijaże, to piszcie! :)

Za Welon służy firanka – #pomysłowyDobromir ;)