Już jakiś czas temu było o nim głośno… balsam po goleniu z serii Nivea Men. Dlaczego znalazło się dla niego miejsce na blogu koncentrującym się właściwie na kobiecej pielęgnacji i kosmetykach dla kobiet?

Nie każdy na pewno o tym wie, ale balsam po goleniu Nivea Men ZNAKOMICIE sprawdza się jako… BAZA POD MAKIJAŻ.

Zaskoczone? :)

Początkowo sama byłam zaskoczona, że produkt po goleniu z serii Men może się przydać kobietom do makijażu. Po przetestowaniu balsamu i analizie jego składu nie było to już tak zaskakujące. 

Balsam po goleniu Nivea Men w składzie na drugim miejscu ma glicerynę.

Gliceryna sprawia, że kosmetyk idealnie sprawdza się jako baza – zwiększa „przyczepność” podkładu i przedłuża jego trwałość. Mnóstwo produktów tego typu bazuje właśnie na tym składniku. 

Ostatnio pisałam dla Was post dotyczący baz silikonowych. Bazy z gliceryną mają nieco inne zastosowanie. Nie sprawią, że twarz nabierze wyphotoshopowanego efektu gładkości. Ich priorytetem jest przedłużenie trwałości. Chociaż oczywiście w pewnym stopniu również wyrównają cerę.

Ogromnym plusem produktu jest jego działanie kojące. Jako produkt po goleniu ma uspokoić męską skórę twarzy i załagodzić podrażnienia. Podobnie będzie działać i na naszą cerę – ukoi ją i przygotuje do przyjęcia podkładu.

Balsam po goleniu Nivea Men nie zawiera w składzie alkoholu. Będzie idealna dla cery wrażliwej. Ma nietłustą, delikatnie żelową konsystencję. Bardzo przyjemną. Ponadto szybko się wchłania.

I najważniejsze… ZAPACH!

Lubię zapachy męskich kosmetyków, więc nie miałabym problemu, gdyby czuć było intensywniej bazę. Zapach jednak bardzo szybko się ulatnia. Początkowo go oczywiście czuć, ale po aplikacji i po nałożeniu kolejnej warstwy, czyli podkładu, szybko o nim zapominamy.

Jeżeli jeszcze nie próbowałyście, musicie go przetestować. Produkt w niewielkiej pojemności (na próbę w sam raz) znajdziecie np. w Rossmannie w sekcji TRAVEL.

6 KOMENTARZE

  1. Bardzo ciekawy wpis. Rozwiązanie wydaje się szczególnie przydatne jeśli wyjątkowo potrzebujemy bazy, lecz nie mamy żadnej pod ręką, a w dodatku tkwimy w męskiej toalecie. :)
    Pozdrawiamy – Versum

  2. Kurcze w życiu bym na to nie wpadła ani się nawet nie zastanawiała, że coś takiego może działać :) Super wpis, z ciekawości na pewno spróbuję!

  3. Muszę koniecznie wypróbować. Nie wpadlabym że można go w taki sposób wykorzystać.

  4. Nie wiem jak ten, ale raczej nivea nie mają fajnych składów. Ja się przestawiłam na naturalne produkty.

  5. Pomysł ciekawy i nigdy sama bym na coś takiego nie wpadła, na pewno wykorzystam pomysł i podkradnę trochę balsamu swojemu chłopakowi jak będę się malować :)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here