Lubię nazywać rzeczy po imieniu – uczcijmy minutą ciszy głupotę tego, kto wpisał tytułową frazę w google i jakimś cudem dotarł do mojego bloga. Skąd ten pomysł? Zrodził się pewnie z jakiegoś łańcuszka skojarzeń, poczynając od lip plumper’ów przez 'kylie jenner challange’ aż do … odkurzacza (#mózgnaścianie).

Czym są lip plumpery?

Moda na małe plastikowe foremki, które mają na celu „powiększyć” nasze usta dotarła do nas oczywiście gdzieś tam z Zachodu. Tysiące (miliony?) nastolatek chce w tak samo naturalny sposób jak Kylie Jenner powiększyć sobie usta. Pomysł podchwyciły np. takie firmy jak Fullips i Candylipz. Zajęły się one produkcją akcesoriów, które już chyba większość z Was zna. To właśnie lip plumpery:

10881674_813691995355944_1509492306272650436_n

źródło

Jak to działa?

[blockquote style=”1″]Krok 3: Przyłóż swój Full Lips do warg, delikatnie przytrzymaj go ręką i zacznij powoli zasysać powietrze, tak aby nie „wpadły” do wewnętrznej strony produktu. W momencie kiedy usta przylgną do produktu i poczujesz lekkie wypychanie wewnętrznej części warg-znaczy, ze osiągnęłaś odpowiednie ustawienie.[/blockquote]

 

W samych produktach może nie ma nic tak bardzo złego, żeby mieć pretensje, że zostały one w ogóle dopuszczone do sprzedaży. Zły jest natomiast brak umiaru oraz to, że niektórzy chcąc być oszczędni (oryginalny produkt kosztuje ok. 100 zł) zaczęli szukać tańszych alternatyw. Tym sposobem w sieci znajdziemy pełno filmików pokazujących opłakane skutki powiększania ust butelką, szklanką, kieliszkami, nakrętkami, a nawet… odkurzaczem!

Efektem mogą być nie tylko niezdrowo wyglądające „napompowane”, sine usta, ale także popękane naczynia krwionośne, a w skrajnych przypadkach nawet infekcje prowadzące do braku czucia. Szklane przedmioty od ciśnienia oczywiście mogą także ulec pęknięciu (na taki drastyczny filmik też trafiłam jakiś miesiąc temu na IG).

Skutki uboczne #kyliejennerchalange
Skutki uboczne #kyliejennerchalange

 

źródło

Jeżeli natomiast uda Wam się osiągnąć prawidłowy efekt bez skutków ubocznych to jak myślicie ile on się utrzyma? To kwestia indywidualna, powiedzmy, że w zależności od „mocy czy sposobu zasysania”   (jak to brzmi?:D) – od 15 min. do godziny przy dobrych wiatrach. Wyobrażacie sobie, że na randce idziecie do łazienki się zassać?

No, ja też nie… ;)

Kobiety, nie róbcie tego w domu!