Pogoda w tym miesiącu nas rozpieszcza. Dla tych, którzy uwielbiają letnie upały, to wymarzone wakacje. Część z Was pewnie chciałaby skorzystać z tego pięknego słońca delikatnie przyciemniając kolor skóry. Długie kąpiele słoneczne oczywiście nigdy nie będę zdrowe (wiąże się to ze zwiększeniem ryzyka zachorowania na raka skóry). Przestrzegając pewnych zasad można jednak wyeksponować ciało na słońce i opalić się naturalnie w sposób odpowiedzialny (oczywiście – nie za długo i nie za często). Część z rad pewnie znacie. Przyglądając się plażowym praktykom, nie  mogłam się jednak oprzeć ich przypomnieniu.

1551664_531379000292706_1777948173_n (1)

Zanim będę ostrzegać i „pouczać”, zacznę od rady, dzięki której Wasza skóra będzie wyglądała lepiej i przybierze zdrowy odcień. Mianowicie chodzi o peeling (wciąż niestety regularnie zbyt często pomijany).

[list][item icon=”fa-git” ]peeling pomoże Ci pozbawić się martwego naskórka, dzięki czemu opalenizna będzie równomierna[/item][/list]

Po prysznicu i peelingu, przed nałożeniem preparatu z filtrami, nawilż skórę, dzięki czemu zapewnisz jej odpowiedni poziom nawodnienia podczas opalania.

Po wchłonięciu się balsamu nawilżającego, jesteśmy gotowi do dalszych etapów kąpieli słonecznej.

[list][item icon=”fa-check” ]Podstawowa zasada: unikaj słońca między 11 a 15:00[/item][/list]

O 16:00 słońce wciąż opala, ale jest bezpieczniejsze. W godz. 11-15:00 słońce jest mocniejsze i istnieje większe ryzyko poparzeń. Jeżeli plażujecie cały dzień i w tych godzinach przenosicie się do cienia, to wciąż nie zapominajcie o kosmetykach ochronnych.

[list][item icon=”fa-check” ]Filtry: ale jakie?[/item][/list]

Wpis nie jest dla osób, które jak ognia unikają słońca. Odpowiedź powinna brzmieć: jak najwyższe. Jeżeli jednak chcecie nabrać trochę koloru, należy nieco odpuścić. Dla osób o jasnej karnacji wciąż najlepszym rozwiązaniem będą filtry od 30 SPF. Stopniowo wraz z nabraniem opalenizny można delikatnie schodzić w dół (melanina – barwnik obecny w skórze – potrzebuje od trzech do ośmiu dni, by wytworzyć barierę obronną). Osoby o ciemniejszej karnacji mogą od początku używać kosmetyków z niższym filtrem (chociaż optymalnie wciąż zaleca się min. 15 SPF).

Produkt aplikujemy ok. 30 minut przed wyjściem na słońce, aby wniknął w skórę i mógł ją w 100% chronić.

[list][item icon=”fa-check” ]Jaki rodzaj kosmetyku?[/item][/list]

Jeżeli macie skórę suchą – najlepiej będzie jak użyjecie olejku, mleczka lub gęstego kremu. Skóra tłusta lepiej przyjmie kosmetyki w konsystencji pianki, lekkiej emulsji, lekkiego kremu czy spray’u. Jeżeli chodzi o twarz, tutaj nie może zabraknąć specjalnego kosmetyku przeznaczonego właśnie do twarzy (z o wieeeeele wyższym filtrem). Osobiście nie opalam twarzy w ogóle.

Kosmetyki ochronne nakładaj co ok. 20-30 minut plażowania (nawet jeżeli są wodoodporne). Na zdrowiu i bezpieczeństwie lepiej nie oszczędzać;).

[list][item icon=”fa-check” ]W stronę Słońca![/item][/list]

 

Aby nabyć równomierną opaleniznę, co jakiś czas zmieniaj położenie koca/ręcznika tak, aby było skierowane w stronę słońca i promienie padały na ciało równomiernie. Nie zapomnij oczywiście także o zmianie pozycji ciała – z brzucha na plecy i odwrotnie… :)

[list][item icon=”fa-check” ]Opalając się nie zapominajcie o włosach![/item][/list]

Ciepło uchyla ich łuski przez co ultrafiolet dostaje się do wnętrza włosów, powodując, że stają się one kruche, łamliwe i matowe. Tracą swoją witalność. Promienie UV mogą także spowodować utlenianie melaniny i włosy mogą płowieć.

[list][item icon=”fa-check” ]Nawodnienie[/item][/list]

Przypomnienie o nawodnieniu organizmu podczas opalania wydaje się dość banalne, ale nie byłabym sobą, gdybym o tym nie wspomniała. Ekspozycja ciała na słońce może powodować spadek ciśnienia krwi i osłabienie, dlatego podczas upałów najczęściej dochodzi do omdleń. Ponadto to ryzyko udarów i szoków termiczny. Woda (litry wody!;)) to obowiązkowy punkt podczas kąpieli słonecznych. Warto przyjrzeć się także suplementom z beta-karotenem. Dostarczy on przeciwutleniaczy, które będą walczyć z wolnymi rodnikami, namnażającymi się od promieniowania UV oraz pomoże uzyskać brązowy odcień opalenizny. Oprócz suplementów, beta-karoten znajdziemy także w: marchwi, dyni, pomidorach, szpinaku, kalafiorze, brokułach, sałacie, arbuzach, melonach.

Po kąpieli słonecznej nie zapomnijcie o nawilżeniu ciała – unikniemy przesuszenia skóry i utrwalimy opaleniznę.

W Polsce, jak wiadomo, przez co najmniej pół roku jest zimno i szaro. Korzystajmy więc ze słońca, kiedy już wreszcie do nas przybywa:) Róbmy to odpowiedzialnie i z umiarem. Słońce w kontakcie ze skórą powoduje wytwarzanie witaminy D, która odgrywa bardzo ważna rolę w gospodarce wapniowo-fosforanowej organizmu. Raz na jakiś czas kąpiele słoneczne (odbywane z głową!) raczej nam nie zaszkodzą.