Jakiś czas temu przedstawiałam Wam efekty kuracji odżywką Realash przyśpieszającej wzrost rzęs.  Dziś mam dla Was podobny wpis, ale na temat innej odżywki. Tym razem mowa o Long 4 lashes, która jest o wiele bardziej przystępna cenowo – kosztuje ok. 80 zł, a często można je dostać na promocjach za ok. 60 zł. Odżywkę przetestowała moja Przyjaciółka, a ja dzisiaj przedstawiam Wam jej doświadczenia i efekty :) Dajcie znać w komentarzu co myślicie na ten temat!

long4lashes efekty

[list][item icon=”fa-star” ]Skład:[/item][/list]

Aqua, Pentylene Glycol, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Bimatoprost, Hydrolyzed Hyaluronate, Pantenol, Allantoin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium Phosphate, Triethanolamine, Methyl- paraben, Alcohol. 

W skład produktu wchodzi niestety Bimatoprost (to składnik aktywny większości tego typu odżywek, dlatego przy ich stosowaniu należy być bardzo ostrożnym). Bez niego serum nie dawałoby na pewno żadnych spektakularnych efektów. Mój efekt po 3 tygodniach stosowania możecie zobaczyć poniżej:

efekty long4lashes

 

Rzęsy troszkę się wydłużyły, ale też przyciemniały i mam wrażenie, że są trochę grubsze. Dodatkowo w kąciku oka gdzie z niewiadomych powodów miałam lukę i brakowało mi rzęsy, luka ta została wypełniona nowymi rzęsami. Uważam, że jak na 3 tygodnie stosowania efekt jest całkiem zadowalający, więc po pół roku regularnej kuracji (takie są zalecenia producenta) można się spodziewać rewelacyjnego wachlarza rzęs.

Dlaczego zatem nie stosuję już Long 4 Lashes? Ponieważ wraz z pierwszymi efektami wzrostu rzęs pojawiły się także pierwsze efekty uboczne. Miałam zaczerwienione spojówki, oczy stały się przekrwione. Nie było to jeszcze bardzo widoczne, ale wolałam dmuchać na zimne i odstawić serum.  I tu pojawia się pytanie czy na pewno produktów tego typu warto używać? Efekt uboczny, który mnie dotknął już minął i mam nadzieję, że nie poniosę większych konsekwencji związanych z wypróbowaniem Long4Lashes, jednak bimatoprost powoduje o wiele więcej skutków ubocznych:

Bardzo często: nadmierny wzrost rzęs (do 45% w pierwszym roku), przekrwienie spojówek (do 44%  w pierwszym roku), świąd (do 14% w pierwszym roku).

Często: alergiczne zapalenie spojówek, pogorszenie ostrości widzenia, astenopia, ból oka, zaburzenia wzroku, wzmożona hiperpigmentacja tęczówki (barwa tęczówki może się zmienić nawet z koloru niebieskiego na brązowy! )  , hiperpigmentacja skóry wokół

Niezbyt często: krwawienie do siatkówki, zapalenie błony naczyniowej oka.

Ponadto: zapadnięcie gałek ocznych (!!!!)

Bimatoprost  to substancja, którą leczy się osoby chore na jaskrę, łatwo przenika przez rogówkę i twardówkę, ma za zadnie obniżyć ciśnienie w oku. Takiej zmiany nie zauważymy z dnia na dzień, ale niekiedy dopiero po latach. Ilość substancji zawarta w serum jest zdecydowanie mniejsza niż w leku, ale kuracja do rzęs zalecana przez producenta powinna trwać dość długo – 6 miesięcy codziennego stosowania + później w celu utrzymania efektu 3-4 razy w tygodniu. Mając na uwadze, że nasze rzęsy żyją ok. 120 dni, po czym wypadają, a na ich miejsce wyrastają nowe, to nad efektem wydłużenia tych nowych znów musimy pracować ‘odżywką’. Zatem, aby utrzymać wypracowany efekt, produktu powinniśmy używać całymi latami.

  • Czy warto?

Pewnie znajdą się osoby, które twierdzą, że warto, że umiejętne stosowanie na pewno nie przyniesie nam szkody. Na pewno zadowolone z produktu będą też osoby, które całe życie borykały się z problemem słabych, rzadkich i krótkich rzęs, bo dzięki Long4Lashes ten problem zniknie ( tylko czy w przyszłości nie pojawi się w jego miejsce większy i poważniejszy problem? )

Oczy mamy tylko jedne, a ja obawiam się, że jest to kolejny cudowny produkt z kolejnym cudownym składnikiem, który na dzień dobry wszystkich zachwyca, a na koniec może dawać efekty takie jak formaldehyd stosowany w odżywce Eveline ;)

Dla przypomnienia: http://przystanekuroda.pl/niedoskonala-odzywka-eveline-8w1/

Niestety, mimo fajnych efektów, ja jednak jestem na nie, zdrowie ważniejsze! ;)