Przez ostatnie kilka miesięcy zapoznawałam się bliżej z Vichy Dercos Neogenic. Przez prawie 3 miesiące spotykaliśmy się codziennie wieczorem. Muszę przyznać, że nawet się polubiliśmy. ;) Przy delikatnym podrasowaniu jego aplikacji wystarczy na jeszcze co najmniej miesiąc używania. Ale o tym później… ;)

vichy dercos neogenic

Nigdy nie narzekałam na gęstość swoich włosów. Wprost przeciwnie – miałam kiedyś nawet moment, że uważałam, iż mam ich za dużo. Na szczęście szybko mi to przeszło;) Moim największym problemem była ich kruchość i wypadanie. Moje włosy po licznych eksperymentach kolorystycznych są osłabione i bywa, że wypadają garściami! Kilka miesięcy temu ilość pozostawionych na szczotce włosów po rozczesywaniu ich przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Lekko wystraszona zaczęłam szukać czegoś, co mogłoby mi pomóc. Wybór padł właśnie na Vichy Dercos Neogenic.

vichy dercos neogenic 2

Vichy Dercos Neogenic, to kuracja stymulująca wzrost nowych włosów z opatentowaną cząsteczką stemoxydine 5% (czyli taką, która odtwarza środowisko hipoksji w mieszku włosowym – uśpione cebulki włosów zostają pobudzone i wchodzą w fazę aktywności).  Opis ten skusił mnie do zakupu ze względu na jeszcze inny powód. Od lat miewam kompleks związany z wysokim czołem ;) Chciałam więc wypróbować także ten kosmetyk tuż przy linii czoła mając nadzieję na zagęszczenie linii włosów. Dla niecierpliwych napiszę już teraz- temu zadaniu Vichy sprostało :)

vichy dercos neogenic 3

3- miesięczna kuracja Vichy Dercos Neogenic wzmocniła moje włosy. Muszę przyznać, że znacznie mniej mi wypadają, co do tej pory było problematyczne, zwłaszcza jesienią. Najbardziej jednak cieszę się z nowych włosów, tzw. „baby hair” na linii czoła. Myślę więc, że na pewno produkt sprawdzi się u osób, które mają problemy z zakolami. Cudów nie zdziałał, ale widzę nowe włosy, jest więc zdecydowana poprawa. 

Nie od dziś wiadomo, że na porost włosów wpływa również masaż głowy. Świetnym rozwiązaniem jest więc aplikator, który jest dołączony do opakowania. Ja jednak zdecydowałam się na inne rozwiązanie. Każda buteleczka zawiera 6 ml kosmetyku. Po zużyciu całej butelki na raz moje włosy były strasznie przetłuszczone. Mycie włosów każdego dnia w moim przypadku byłoby problematyczne – są za długie na to, aby codziennie rano pozwolić sobie na ich pełne mycie (+odżywka), rozczesywanie i suszenie… . Otwierałam więc buteleczkę i płyn aplikowałam pędzelkiem do malowania oczu. Tym sposobem produkt spełniał swoją funkcję, wystarcza na dłużej, a moje włosy są świeże ten jeden dzień dłużej ;) 

vichy dercos neogenic aplikacja

Produkt ma świeży, dość neutralny zapach. Momentami trochę kojarzył mi się z męskimi kosmetykami, ale na szczęście nie utrzymuje się długo, więc nie uznaję tego za wadę.

Myślę, że jedynym minusem produktu jest jego cena. Opakowanie 28. ampułek to koszt ok. 250zł, choć można znaleźć atrakcyjniejsze oferty na allegro.

Macie jakieś doświadczenie z Vichy Dercos Neogenic?