W mojej kolekcji lakierów do paznokci możecie znaleźć chyba każdy odcień w różnych przedziałach cenowych. Połowy z nich jednak właściwie w ogóle nie używam. Kupiłam je tylko dlatego, że mam ogromną słabość do wielkich drogeryjnych koszy z napisem: lakiery 2,5o zł. No i tak kupuję kolejny cudowny kolor, maluję i czekam aż wyschnie… czekam, czekam, czekam…Wtedy właśnie pojawia się mnóstwo zajęć, które powinnam, MUSZĘ, już (!!) wykonać. Cierpliwość ma zanika, za to na lakierach pojawia się mnóstwo ciekawych (lub trochę mniej;)) wzorków, odgnieceń, zadarć… znacie to, czy jestem jedyna na sali? ;) Jest na to oczywiście rada: przyspieszacze, utwardzacze do paznokci. Ostatnio natknęłam się jednak na suszarkę do paznokci. Kosztowała niecałe 7 zł, więc postanowiłam ją wypróbować.

suszarka do paznokci

Tak właśnie wygląda suszarka do paznokci. Zasilana jest dwoma bateriami AAR6. Po położeniu dłoni lub stóp na dolnej płytce suszarki urządzenie samo się włącza. Nawiew zimnego powietrza powoduje, że paznokcie są suche po ok. 30 sekundach.

suszarka do paznokci 2

Słyszałam wcześniej o suszarkach do paznokci, ale tych z lampami UV. I mimo, że na rynku są już dobre kilka lat, to dla mnie była to nowość, którą musiałam wypróbować i na której się nie zawiodłam ;) Oczywiście to małe cudeńko nie zmieniło one mojego życia o 180 stopni, ale malowanie paznokci z pewnością stało się łatwiejsze :)

Miałyście kiedyś suszarki do paznokci? Jak oceniacie przydatność i działanie takich urządzeń?