Crème de La Mer to jeden z najpopularniejszych produktów marki premium. Jedni znają go jako jeden z najlepszych kremów nawilżających, inni jako jeden z najdroższych dostępnych na polskim rynku kremów. 1000 ml kremu kosztuje ok. 1900 zł. Skąd ta cena i fenomen tego kosmetyku?

Kilka słów na początek…

Crème de La Mer to niejako crème de la crème kosmetyków marki premium. Używają go celebrytki, zachwalają influencerki. Nie potrzebuje tradycyjnych form reklamy. Jest zachwalany „pocztą pantoflową” przez instagramerki i gwiazdy. Jennifer Loper bardzo często powtarza, że to jej ulubiony krem do pielęgnacji twarzy i ciała. Jego wielką fanką jest także Kate Moss, Mariah Carey i jeszcze więcej bardzo dobrze nam znanych z pierwszych stron gazet osób.

The Miracle Broth® – luksusowa esencja kremu

Recepturę kremu opracował fizyk pracujący w NASA, dr Huber. Nie było to jednak takie proste. Zajęło mu to kilkanaście lat, a w tym czasie wykonał tysiące prób. Bazą kremu jest The Miracle Broth® – kojący skórę eliksir, który przyspiesza regenerację komórek, poprawia stopień ujędrnienia, nawodnienia i elastyczności skóry. Co więc takiego cudownego znajduje się w kremie?

Crème de La Mer – SKŁAD

Seaweed (Algae) Extract – ekstrakt z alg morskich. Ma działanie antybakteryjne i nawilżające.

Mineral Oil (Paraffinum Liquidum) – Substancja otrzymywana w wyniku rafinacji ropy. Nie posiada żadnych właściwości pielęgnujących. Nałożona na skórę tworzy warstwę okluzyjną (film). Zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni, przez co można mieć wrażenie bardziej miękkiej, wygładzonej cery, ale przy tym zaburza prawidłowe funkcjonowanie skóry (nadmierne wydzielanie łoju, potu).

Petrolatum – wazelina, otrzymywana z ropy naftowej. Działa bardzo podobnie do parafiny. Nie ma żądnych właściwości pielęgnacyjnych. Tworzy na skórze nieprzepuszczalny film, utrudnia wnikanie innych składników. Wazelina nie ma działania komedogennego, nie powoduje powstawania zaskórników.

Glycerin –  humektant – czynnik nawilżający. Wspomaga działanie konserwujące – zapobiega wysychaniu kosmetyku.

Isohexadecane – emolient tzw. suchy. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników.

Citrus Aurantifolia Extract – ekstrakt z owocu limonki. Tonizuje, oczyszcza, odświeża, wyrównuje, poprawia elastyczność skóry, działa antyoksydacyjnie i rozjaśniająco, ma działanie złuszczające dzięki zawartości enzymów.

Microcrystalline Wax – pochodna ropy naftowej. Wosk, który może być komedogenny. Nie ma właściwości odżywczych. Działa podobnie jak opisane powyżej pochodne ropy naftowej.

Lanolin Alcohol – alkohol lanolinowy, emolient, składnik umożliwiający powstanie emulsji (funkcja konsystencjotwórcza). Tworzy warstwę okluzyjną, która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni skóry.

Sesame (Sesamum Indicum) Oil – olej sezamowy. Wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe, poprawiające elastyczność i wygładzenie skóry oraz łagodzące podrażnienia, zaczerwienienia i przyspieszające regenerację.

Eucalyptus Globulus (Eucalyptus) Leaf Oil – olejek z liści eukaliptusa. Posiada działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Stosowany na skórę działa chłodząco, antyseptycznie oraz niweluje wykwity skórne.

Magnesium Sulfate – stabilizator

Sesame (Sesamum Indicum) Seeds – wyciąg z nasion sezamu. Nadaje produktom kosmetycznym właściwości nawilżające, odżywcze, regeneracyjne i łagodzące. Ekstrakt odbudowuje strukturę lipidów skóry, usuwa suchość i łuszczenie, odbudowuje funkcje barierowe, sprzyja odmładzaniu.

Medicago Sativa (Alfalfa) Seed Powder –  sproszkowana lucerna. Posiada działanie witaminizujące, ogólne wzmacniające, bakteriobójcze i przeciwzapalne. Bogata w składniki mineralne

Helianthus Annuus (Sunflower) Seedcake – olej z nasion słonecznika. Polecany do pielęgnacji ciała, ma działanie przeciwzapalne, łagodzące i przeciwrodnikowe. Pełni funkcję odżywczą, natłuszczającą, często stosowany w produktach ochronnych, z filtrami przeciwsłonecznymi.

Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Seed Meal – sproszkowane migdały. Nawilża, zmiękcza skórę.

Sodium – sód

Potassium – potas

Copper – miedź

Calcium – wapń

Magnesium – magnez

Mają działanie antyzapalne, dobrze wpływają na skórę. W kosmetykach używane są także w celu zapobiegania korozji opakowań i zmianie barwy oraz zapachu kosmetyków,

Zinc Gluconate – glukonian cynku. Ma działanie antybakteryjne, odblokowuje pory i reguluje wydzielanie sebum.

Paraffin – pochodna ropy naftowej. Parafina. Emolient, tworzy okluzyjny, ochronny, zmiękczający, wygładzający i nabłyszczający film na skórze i włosach, który zapobiega odparowywaniu wilgoci. Przy długotrwałym stosowaniu może przesuszać skórę.

Tocopheryl Succinate – witamine E, przeciwutleniacz.

Niacin – niacyna. Powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych. Substancja wygładzająca.

Beta-Carotene – beta karoten. Poprawia koloryt skóry. Neutralizuje wolne rodniki, jest silnym przeciwutleniaczem. Zapobiega starzeniu skóry, działa wzmacniająco na układ odpornościowy skóry, pomaga chronić ją przed zgubnym działaniem słońca, polecany do skóry bladej, poszarzałej i ziemistej.

Decyl Oleate – emolient pochodzenia naturalnego. Poprawia wygląd skóry, zmniejsza zmarszczki, dodaje blasku, wspomaga regenerację uszkodzeń skóry. Poprawia właściwości aplikacyjne kosmetyków.

Octyldodecanol – alkohol tłuszczowy, emolient, kondycjonuje skórę.

Citric Acid – kwas cytrynowy. Substancja należy do alfahydroksykwasów (AHA) wykazuje działanie keratolityczne, czyli złuszczające, dzięki czemu usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę.

Cyanocobalamin – witamina B12

Magnesium Stearate – stearynian magnezu, otrzymywany z olejów roślinnych lub zwierzęcych. Poprawia aplikację kosmetyku, zwiększa poślizg.

Panthenol – pantenol, prowitamina B5, natłuszcza skórę. Nadaje skórze uczucie gładkości.

Limonene – składnik kompozycji zapachowych

Geraniol – składnik kompozycji zapachowych

Linalool – składnik kompozycji zapachowych

Hydroxycitronellal – składnik kompozycji zapachowych

Citronellol – składnik kompozycji zapachowych

Benzyl Salicylate – składnik kompozycji zapachowych

Citral – składnik kompozycji zapachowych

Methylchloroisothiazolinone – substancja konserwująca. Składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Znajduje się na liście substancji konserwujących dozwolonych do stosowania z ograniczeniami w produktach kosmetycznych. Jego dopuszczalne maksymalne stężenie w gotowym produkcie to 0,0015%. Silny alergen.

Methylisothiazolinone – substancja konserwująca. Maksymalne stężenie mieszaniny w produkcie gotowym wynosi 0,0015% (15 ppm). Silny alergen.

Alcohol Denat. – alkohol, konserwant, może wysuszać i podrażniać skórę. Pełni funkcję skutecznego konserwantu, chroni kosmetyk przed zepsuciem, skażeniem bakteriami, grzybami, drobnoustrojami. Ma silne działanie dezynfekujące, niwelujące stany zapalne, ściągające.

Fragrance – substancja zapachowa.

WNIOSKI

Jak sami pewnie zauważyliście, lista składników w kremie jest bardzo długa. Część z nich jest cenna, bogata w minerały, nawilża i odżywia cerę, ale są wśród nich także pochodzące z ropy naftowej. I nie są one niestety na końcu składu, ale na jego początku, co oznacza duże stężenie w produkcie. Niektórzy w ocenie tego produktu piszą nawet, że bazuje on na parafinie i wazelinie. Nie do końca się z tym zgadzam, ponieważ to, co odróżnia Crème de La Mer od drogeryjnych kremów jest właśnie jego baza, którą niekoniecznie są oleje mineralne, a ekstrakt z alg morskich. W kremach zazwyczaj na pierwszym miejscu w składzie jest woda – tu Seaweed (Algae) Extract.

W kremie znajdują się też inne cenne ekstrakty, ale obecność parafiny i wazeliny tak wysoko w składzie sprawia, że mają one właściwie nikłe szanse, by w ogóle przedostać się w głąb skóry i zadziałać. W składzie są też silikony i konserwanty.

Czy Crème de La Mer jest warty swojej ceny?

Uważam, że nie. Pewien chemik i kosmetolog – Will Buchanan, przeanalizował jego skład  i obliczył, że wartość składników wykorzystanych do wyprodukowania 100 ml kremu wynosi… ok. 50 zł. Nie twierdzę, że krem jest zły i wierzę, że wielu osobom pomógł – cera może wydawać się wygładzona, bardziej napięta, promienna, ale obiektywnie musimy przyznać, że skład tego kremu nie jest wart takiej ceny. Jeżeli nie chcecie przepłacać, to warto wgłębić się w skład kremów dostępnych w drogeriach w o wiele niższych cenach. Na pewno znajdziecie coś, co przyniesie podobny, a może nawet i lepszy efekt.


*Analiza składu kosmetyku została przeprowadzona na podstawie: kosmopedia.org i kwc

3 KOMENTARZE

  1. kachna

    Milo,ze jakis post dodalas na bloga, sporadycznie aale jest:)

  2. Ada1234

    Cena chyba troszeczkę z kosmosu. Za takie pieniądze można wykonać kilka zabiegów i uzyskać niezłe efekty np. mezoterapię mikroigłową lub igłową z kwasem hialuronowym czy nawet osoczem. Myślę, że efekty będą jeszcze lepsze niż po tym kremie. Jeśli nawet ktos lubi kremy, to w salonie do którego chodzę HaRo laser spa w Sosnowcu można kupić kosmetyki Sesderma i podejrzewam, że efekty będą bardzo podobne, jak nie lepsze. Pozdrawiam wszystkie urodomaniaczki

  3. Nie zdziała cudów ale nawilża fajnie i jestem zadowolona, ze sobie go kupiłam…. On po prostu działa mocniej niż inni. I dłużej! Już po tygodniu zorientowałam się, że nakładając go wieczorem, w zasadzie nie potrzeba kremu rano (wieczorna porcja jeszcze działa, mimo umycia buzi). Po trzech tygodniach dałam sobie spokój z porannym nakładaniem kremu – na dobre. Buzia jest w tak dobrej kondycji, że rano wystarczy jej tonik.

    Czy warto? Moim zdaniem cena jest totalnie przesadzona ale jeśli ktoś moze sobie pozwolić na wydanie takiej kasy na kremik to warto przetestować bo jest to dobry kosmetyk.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here