Zazwyczaj książki o pielęgnacji kojarzyły mi się z branżowymi podręcznikami, których lektura bardziej przypominała naukę na studiach niż lekki wieczór z kubkiem ciepłej herbaty. Tym razem trafiłam na książkę, która pozwoliła mi przyjemnie spędzić czas, a przy tym wiele się nauczyć. To “Skincare. Bzduroodporny poradnik o pielęgnacji” Caroline Hirons. I choć z niektórymi tezami autorki mogę się nie zgodzić, to ważne, że Caroline często powtarza, że jeśli coś u Ciebie działa, nie zmieniaj tego. To również u mnie jedna z najważniejszych zasad przy tworzeniu dla Was treści na bloga i Instagram.

Kim jest Caroline Hirons?

Zanim przejdę do recenzji i mojej opinii na temat książki Caroline Hirons “Skincare. Bzduroodporny poradnik o pielęgnacji”, napiszę kilka słów o samej autorce. Dlaczego mamy jej w ogóle wierzyć? Caroline Hirons to certyfikowana kosmetyczka i konsultantka urody z wieloletnim doświadczeniem. Zyskała miano „Skincare Queen”. Od 2010 r. prowadzi bloga, kanał na YouTube oraz profile w mediach społecznościowych. Ma miliony czytelników na całym świecie, którzy ufają jej wiedzy i rekomendacji. Chwali produkty, które naprawdę działają, krytykuje buble i wytyka kosmetyczne bzdury. Na instagramie funkcjonuje hashtag #CarolineHironsMadeMeDoIt — znajduje się pod nim prawie 45 tysięcy postów. Kiedy Caroline poleca jakiś produkt, znika on ze sklepowych półek w mgnieniu oka. 

Caroline Hirons “Skincare. Bzduroodporny poradnik o pielęgnacji” – czy warto kupić?

Dawno nie czytałam tak lekko napisanej książki z takim ogromem wiedzy. Caroline Hirons na początku w bardzo przystępny sposób tłumaczy podstawy działania skóry. Wyjaśnia, czym jest naskórek, skóra właściwa, warstwa rogowa i jak w ogóle działa pielęgnacja. A później przechodzi “do rzeczy”. W książce “Skincare. Bzduroodporny poradnik o pielęgnacji” znajdziesz odpowiedź na niemal każde pytanie dotyczące pielęgnacji. Caroline rozprawia się z wieloma mitami, poleca najlepsze kosmetyki i pisze na co, zwracać uwagę kompletując zestaw do pielęgnacji dla siebie.

Poradnik inny, niż wszystkie

Podczas, gdy Internet grzmi od porad dotyczących unikania słońca, Caroline zachęca do wystawiania ku niemu twarzy. Oczywiście po aplikacji filtrów przeciwsłonecznych i z rozsądkiem! To bardzo bliska mojemu podejściu opinia. Ja również uważam, że witamina D czyni cuda. Niektóre marki i influencerki kosmetyczne chcą, żebyśmy uwierzyły, że słońce to nasz śmiertelny wróg. Oczywiście, zbyt duża dawka promieni słonecznych szkodzi skórze, ale przy zachowaniu zdrowego rozsądku i po nałożeniu filtrów, światło słoneczne da nam prawdziwego energetycznego kopa. Caroline Hirons to również prawdziwa influencerka posiadania… 8 sztuk małych, białych ręczników do mycia twarzy i zmywania makijażu, zanim ściągniesz stanik (o ile go nosisz, jeśli nie, to zaraz po powrocie do domu). W książce znajdziemy też porady o tym jak skompletować swój idealny zestaw do pielęgnacji oraz przykładowe kosmetyki. Rozdział 5 pokazuje też jak wygląda przemysł kosmetyczny od podszewki i jak marki nami manipulują.

“Aplikowanie kremu pod oczy na końcu jest jak zakładanie majtek na spodnie”

Książka pisana jest w lekkim tonie, nie brakuje w niej humorystycznych, prześmiewczych cytatów, które z pewnością zapadną w pamięć i dzięki którym łatwiej przyswoimy sobie niektóre zasady pielęgnacji. Kto po przeczytaniu poradnika nie zapamięta, że najpierw krem pod oczy, a później całą resztę? 

Caroline Hirons “Skincare. Bzduroodporny poradnik o pielęgnacji” – dla kogo jest ta książka?

Na jednej ze stron autorka książki napisała, że: “Jeśli wolisz wydać więcej na torebkę niż na to, by zadbać o twarz, to nie jest książka dla Ciebie”. Jednocześnie podkreśla, że dobra pielęgnacja nie musi być najdroższa, ale chodzi o podejście. Choć mamy XXI wiek i raczej każdy może robić, co chce, to według Caroline priorytetem powinna być zdrowa skóra, nie nowa torebka. Trudno się nie zgodzić, skóra to nasz największy narząd, który nigdy nie odpoczywa. Odbija się w niej wszystko – nasz stan zdrowia, dieta, kondycja psychiczna. To ważne, by działała prawidłowo. Książka “Skincare. Bzduroodporny poradnik o pielęgnacji” Caroline Hirons to pozycja dla każdego, kto chciałby się zagłębić w pielęgnację skóry, chciałby wiedzieć co i jak, ale nie wie od czego zacząć. To praktyczny przewodnik, który w jednym miejscu gromadzi wszystkie najważniejsze informacje dotyczące pielęgnacji, kosmetyków i rozprawia się z najpopularniejszymi mitami. 

Pomysł na prezent

Książka “Skincare. Bzduroodporny poradnik o pielęgnacji” Caroline Hirons sprawdzi się idealnie jako prezent. Ma twardą oprawę, dobry papier i jest bardzo atrakcyjnie wydana. Jeśli masz wśród bliskich osób “Skin Freaków” albo kogoś, kto dopiero rozpoczyna temat świadomej pielęgnacji skóry, to ten poradnik będzie doskonałym pomysłem na prezent. To 195 stron konkretnej wiedzy.