O maseczce drożdżowej na pewno już słyszała niejedna z Was. Kiedyś sięgałam po nią bardzo często. Później zamieniłam ją na inne, np. na maseczkę z glinki zielonej. Ostatnio jednak znowu do niej wróciłam i wiem, że to był strzał w dziesiątkę;)

Do wykonania maseczki potrzebujemy:

  • drożdży (ok. 1/3 opakowania),
  • mleko,

/ opcjonalnie może być zamiast mleka – woda z cytryną, /

Rozdrabniamy drożdże, dodajemy do nich niewielką ilość mleka i mieszamy do momentu aż uzyskamy gęstą papkę. Następnie nakładamy maseczkę na twarz. Trzymamy ją przez ok. 20 min.

 

Ja zauważyłam różnicę w kondycji skóry już po pierwszy zastosowaniu. Stała się ona miękka, gładka i przyjemna w dotyku. Jej regularne stosowanie sprawi, że będziemy mogły zapomnieć o niedoskonałościach na długi czas :)

U mnie maseczka sprawdza się doskonale:) A Wy, znacie ten przepis, stosujecie? Może macie jakieś swoje inne idealne receptury na gładką cerę?