Domyślam się, że nie ma chyba żadnej włosomaniaczki na świecie, która nie słyszałaby o tym specyfiku. Ostatnio niewiele jednak robiąc z włosami, a przyjmując regularnie te tabletki, zauważyłam znaczne przyśpieszenie tempa ich wzrostu i poprawę w kondycji (głównie jeżeli chodzi o niewypadanie włosów). Pomyślałam więc, że skoro CP sprawdziło się tak dobrze, to jak nic zasługuje na osobny wpis :) .

„Lek zawiera wapnia pantotenian, który jest związkiem kwasu pantotenowego (witamina B5) i wapnia. Kwas pantotenowy w komórkach organizmu ludzkiego występuje głównie w koenzymie A, związku niezbędnym w wielu procesach metabolicznych, zwłaszcza w przemianie węglowodanów, tłuszczów i białek. Kwas pantotenowy bierze udział w procesach wzrostowych organizmu, wpływa na regenerację skóry, wzrost włosów i paznokci.” (źródło: ulotka dołączona do opakowania) „

Mówiąc bardziej ludzkim językiem, CP to witamina B5 w postaci małych, łatwych do przyjęcia, tabletek. Działa bardzo podobnie do drożdży i może być po prostu przyjemniejszym zamiennikiem nieprzyjemnego napoju drożdżowego.

Zalecana dawka CP, to jedna lub dwie tabletki dwa do trzech razy na dobę (nie więcej niż 6 tabletek na dobę). I tego trzymać się trzeba, nie polecam przekraczania tej dawki – z suplementami, witaminami, należy jednak być ostrożnym.

Przyrost włosów daje się zauważyć już po miesiącu stosowania tabletek. U mnie najbardziej to widać oczywiście na odrostach. A że odrosty to jedna z tych rzeczy, na które wprost nie mogę patrzeć, to w tym miesiącu ich eliminację przeprowadziłam już 2 razy! Dodatkowo włosy się wzmocniły i nie wypadają już w takich ilościach jak jeszcze kilka tygodni temu… Cera po pierwszych dniach kuracji CP u sporej ilości osób ulega niestety pogorszeniu (podobnie jak przy drożdżach, czy pokrzywie). Ale później jest już tylko lepiej :) Lepiej niż przed rozpoczęciem kuracji oczywiście.
A jeszcze rok temu moje włosy wyglądały mniej więcej tak:

ombre hair
(chodzi oczywiście o długość – z tyłu włosy były jeszcze krótsze…, a sama fryzura mi się na tyle nie podobała, że jakoś nie miałam weny, żeby ją obfotografowywać, wybaczcie;))

Jeżeli chodzi o paznokcie, to nie zauważyłam większej różnicy. Być może dlatego, że od olejowania i tak mam je mocne. Czytałam też, że u niektórych osób pojawiają się skutki uboczne, właśnie na paznokciach – rozdwajają się, stają się łamliwe. U mnie nic takiego nie miało miejsca i właściwie dziwi mnie, że w ogóle mogłoby mieć…
Ogromnym plusem jest to, że tabletki są maleńkie i bezzapachowe. Ich przyjmowanie nie sprawia żadnych trudności. No i cena . Ok. 8-10 zł za 50 sztuk.
Aż szkoda byłoby nie spróbować ;)