Mimo moich zeszłorocznych deklaracji, aktualnie w 100% popieram tezę o tym, że Nowy Rok nie jest dobrym momentem na zmiany i nowe postanowienia. Jest zimno, jest mokro, jest ciemno jest… niesprzyjająco i demotywująco. Ja jako urodzona meteopatka;) tym bardziej to odczuwam i trudno, żebym zimą tryskała energią i motywacją. W tym roku jedynie mój thinkpink! uchronił mnie przed spędzeniem całego pierwszego kwartału w kołdrowym kokonie.

wiosenne postanowienia

Wiosnę rozpoczęłam od podcięcia końcówek włosów (jak mawia mój znajomy fryzjer, to w nich czają się wszystkie smutki kobiety;) ) i od zaplanowania kolejnego kwartału. Zgodnie z moim nowym kalendarzem, będzie to pracowity kwartał i mam nadzieję, że owocny. Tak, na blogu również będę pojawiać się częściej.Strona minimalnie się zmieniła, pracuję jeszcze nad kategoriami. Mam mnóstwo nowych projektów i nowych pomysłów. Powstał nowy dział: Siła jest kobietą (pamiętajcie o tym ;) ), który ma także swój osobny FB. Mam też dla Was nowe, ciekawe (mam nadzieję) wpisy, recenzje, konkursy…
Niezaprzeczalny jest również fakt, że wiosna jest z nami już ponad miesiąc. Dlaczego akurat teraz decyduje się na wprowadzenie „noworocznych postanowień”?Maj od zawsze był dla mnie miesiącem największej motywacji. Nie lato, nie marzec (kiedy zrzucamy z siebie ciężkie, zimowe płaszcze), a właśnie maj. Niemal w 90% słoneczny, ciepły, kwitnący. I mam nadzieję, że taki też będzie tegoroczny.

W jaki sposób osiągnąć wyznaczone cele?
Nie będzie dziś magicznej recepty i magicznych sposobów. Aktualnie opieram się tylko na jednej zasadzie: nauczyć się panować nad dobą.
Często wyznaczamy sobie cele, czy zadania, których fizycznie nie da się wykonać w 24 godziny (odjąć czas na sen!).  I nie zachęcam nikogo do sypiania po 3-4 godz dziennie tak, jak niestety najczęściej ja to robię (motywujące jest, że nie ja sama prowadzę nocne zmiany;) ), ale umiejętność nierozdrabniania doby na kolokwialnie rzecz mówiąc – głupoty. W większości poradników na tym etapie przechodzimy do magicznego: wyłącz Fb. Ze względu na swoją pracę nie mogę tego zrobić. Mogę natomiast umiejętnie przefiltrować, które treści chcę, aby do mnie dotarły. Odpowiednie rozplanowanie dnia i trzymanie się tego planu sprawi, że możemy mieć czas na więcej: na pracę, pasję, ćwiczenia i… zrobienie drugiego śniadania ;) Nie samą kawą człowiek żyje.

To krótki wstęp do mojego powrotu do regularnych publikacji.

Tymczasem przypominam o tym, gdzie można mnie spotkać, gdy nie ma mnie tutaj:
Instagram: @agssssssss
Facebook: PrzystanekUroda, Siła jest kobietą!I niestety, wciąż nie mam snapchata, a odpowiadam na kilka takich wiadomosci dziennie, dziękuję za zainteresowanie :) W najbliższym czasie raczej to się nie zmieni.

Ostatnio miałam przyjemność gościć także na łamach lubelskiego magazynu Lajf:

lajf magazyn lubelski
Cały artykuł znajdziecie TUTAJ: Blogerzy – głos nowych mediów
P.S. Zna ktoś zaklęcie na magiczne przedłużenie doby? :)

11 KOMENTARZE

  1. Anka

    czcionka się brzydko rozjeżdża :(

  2. ilo

    Przepraszam ze nie na temat ale skad filizanka?????

  3. Motywujesz Aga! :-)
    Czekam na wpis o tym jak wyglada twoj dzien i jak tego wszystkiego dokonujesz!
    Pozdrawiam,
    K.

    • <3 Nikomu nie życzę spędzania doby w taki sposób jak ja :D
      Jak uda mi się wpleść w to w 100% zdrowe odżywianie, to chętnie się podzielę :)

  4. Ewelina

    też szukam takiego sposobu…. czekam z niecierpliwoscia na wpisy

  5. Lublinianka

    Świetny artykuł. Jestem z Lublina i ostatnio na niego trafilam – fajnie, że Lublin dba o młodych, kreatywnych :) Brawo !

  6. Cytat z kalendarza jest bardzo przyjemny, ja rowniez posiadam ten planner ale moj nie jest tak ładny i czysty ;p piszę ile mogę!
    z innej strony – mam wrazenie, ze ostatnio stalo sie cos nieprzyjemnego i trzymam mocno kciuki, zebys wrocila do formy. ;**

  7. Jak poznasz zaklęcie na przedłużenie doby to się koniecznie podziel ;D

  8. Nie musiałam się długo zastanawiać nad postanowieniami, bo te z Sylwestra są nadal aktualne… ;)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here