Spotkałyście się już kiedyś z określeniem „skinny fat„? W wolnym tłumaczeniu, to po prostu… „chudy grubas„. Brzmi dość paradoksalnie, ale coraz więcej osób zmaga się niewidoczną otyłością. Określenie to skierowane jest do tych, którzy pozornie sprawiają wrażenie chudych, szczupłych, wręcz „wysuszonych”, które mogą dobrze wyglądać w ubraniach, jednak w rzeczywistości mają wysoki (często niebezpiecznie wysoki) poziom tłuszczu. Problemem przy tego typu sylwetce jest więc nieprawidłowy stosunek tłuszczu do masy ciała.

Dlaczego o tym piszę? Nie chodzi tu tylko o wygląd – cellulit, galaretowate ciało, „boczki;)” – chodzi o zdrowie. W pogoni za szczupłą sylwetką dbamy o to, aby tracić kolejne kilogramy. Tymczasem człowiek pozornie szczupły może być wewnątrz niebezpiecznie otłuszczony. Nadmiar tłuszczy nagromadzony wokół organów wewnętrznych może być naprawdę groźny.

Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć, o co mi chodzi:

skinny fat 3
„skinny fat”
skinny fat 2
skinny fat vs. skinny fit

Należy także pamiętać, że masa mięśniowa waży więcej niż masa tłuszczowa. Jeżeli chcemy wyglądać szczupło i zdrowo, nie musimy się obsesyjnie ważyć – to nie kg są tutaj ważne a obwody, no i… wygląd ;)

Po czym poznać „chudego grubasa”?

– zazwyczaj sylwetka ta charakteryzuje się szczupłymi rękami i nogami, na brzuchu natomiast tworzy się oponka;) no i te popularne „boczki”, czyli „muffin tops” (brzmi fajnie, ale fajne nie jest), (problem ten dotyczy zwłaszcza kobiet, ale u mężczyzn także występuje sylwetka „skinny fat” – „podwójny” podbródek ;), „piwny” brzuszek i piersi, których nie powstydziłaby się niejedna kobieta;)) ),

– osoby z sylwetką „skinny fat” nie mają widocznych mięśni, skóra jest niejędrna, częstym problemem jest cellulit, po dotknięciu ciała czuć, że nie jest ono napięte – jest „galaretowate”,

– częste przemęczenie, brak siły – problem pojawia się np. przy podniesieniu czegoś cięższego,

– szybki metabolizm – można jeść co się chce, ile się chce, a i tak się nie tyje,

– „skinny fat” zazwyczaj sporo je, ale nieregularnie i niezdrowo (węglowodany i niezdrowe tłuszcze, kolorowane gazowane napoje). O osobie takiej często mówi się, że ma dobre geny, albo (co gorsza!) patrzy z zazdrością, i mówi że „może tyle jeść, a jest taka szczuplusia!”

Jak już wspominałam, posiadanie sylwetki „skinny fat” to nie tylko kwestia wyglądu. Poruszając ten temat bardziej chciałam Was uzmysłowić o istnieniu problemów zdrowotnych związanych z tą kwestią. „Skinny fat” mają problemy z odpornością organizmy, z chronicznym zmęczeniem oraz ze skórą, włosami, paznokciami (słabe, kruche, łamliwe). Badania naukowców ze szpitala w Hammersmith wykazały, że człowiek szczupły, wyglądający zdrowo, może mieć kilka litrów tłuszczu ukrytych głęboko w organizmie, nagromadzonych wokół narządów wewnętrznych, nie muszę chyba podkreślać, jak bardzo jest to niebezpieczne ;)

 

Jak więc można zapobiec „niewidocznej nadwadze”? 

Odpowiedź jest jedna i niezwykle prosta: zmiana stylu życia, zdrowa dieta i ćwiczenia – aktywność fizyczna (koniecznie z ćwiczeniami siłowymi).

Mam nadzieję, że nie pojawi się już więcej na moim blogu komentarzy w stylu: po co chcesz ćwiczysz, przecież jesteś szczupła!, chcesz schudnąć?????? przeciez to w twoim przypadku niezdrowe! jak będziesz tyle ćwiczyć, to znikniesz!

Idealne „skinny fit” :) :

12

9252_707743512573741_11251363_n

Dziękuję za uwagę i miłego dnia życzę! :)

 

18 KOMENTARZE

  1. werka92

    Bardzo mądry wpis :) Od dziecka ćwiczę i nie mam z tym problemów. Nie należę natomiast do najszczuplejszych dziewczyn , ale moja skóra jest jędrna i gładka, serio :)

  2. ta laska z podpisem squats nie zrobiła w zyciu chyba ani jednego przysiadu :P

  3. Kaja

    Zgadzam się z tekstem, do tego gdy ćwiczymy tylko aeroby lub chudniemy tylko dietą, spalamy nie tylko tkankę tłuszczową, ale i mięśnie. O to w tym wszystkim chodzi;)

  4. Lunka

    Tkanka tłuszczowa jest nam niezbędna do wielu procesów, zwłaszcza do ogrzewania naszego organizmu. Kochanego ciałka nigdy za wiele :D :D :D

  5. Mięśnie na brzuchu u kobiety wyglądają obrzydliwie! ble :/// Każdy ma prawo jeść sobie co tylko chce i to jego sprawa czy ćwiczy czy nie , nikt nie bedzie mi mowil, co mam robic :/// tego typu wpisy są po prostu śmieszne i żenujące ://

  6. gosia

    zawsze zazdrościłam kolezance, która mogła jeść wszystko a wyglądała jak patyczek ale widze ze to sie wszystko glebiej miesci… niebawem pewnie wyjda i u niej problemy zdrowotne :(

  7. Pola

    mistrzostwem jest trening siłowy, ale mozesz ten temat jakos wiecej to rozwinąć?

  8. roksi

    inni muszą naprawdę na coś cieżko pracować a inne opychają się bez wyrzutów, chyba wolałabym byc jednak tym cąłym skinny fat :/

  9. zebra

    ten wpis powinien dotrzeć do kazdej kobiety, która stosuje diete niskokalroryczną, najbardziej niezdrową diete jaką w ogóle mozna stosować.

  10. Hana

    „piwny brzuszek”, to nic innego jak odkładany w jelicie gluten, który znajduje się także w pieczywie

  11. Olka

    Ja mogłam kiedyś jeść tonami :D teraz już metabolizm nie ten ;) na szczęście przyszła moda na zdrowy tryb zycia – rzuciłam papierosy, zaczęłam zdrowo się odzywiać i duzo cwiczyć, wyglądam i czuję się o niebo lepiej!

  12. Pchełka

    w zdjęciach widziałabym tu jeszcze foty miley cyrus :D :D

  13. takatam

    szkoda tylko, ze te panie modelki na zdjęciach w gazetach mają piekne te pupy – fotoszopa przed wyjściem nie zalożysz……..

  14. Figula

    Jak dla mnie to wszystko okej, ale akurat pani z przedostatniego zdjęcia… Jej brzuch jest okropny z wyglądu.

  15. Fionka

    o nigdy nie slyszalam o takim problemie :]

  16. […] Serialowy alfabet ToliPrzepiękne zdjęcia, w których się zakochałam, są do pooglądania.Języki obce i komputer – jak zrobić z tego użytek?O pułapce porównania Jak przygotować swój Elevator Pitch?Ciekawy post o tym jak się pisze bloga.Zbliża się pora podróżowania. Adamant Wanderer radzi jak wybrać dobry hostel Wiosna, to też i zdrowie. Warto pamiętać o piciu pokrzywy i nie dopuścić do tego, żeby być skinny fat. […]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here