Ok. 3 miesiące temu zaczęłam swoją przygodę z odżywką Realash Od tamtej pory często pytałyście mnie o efekty oraz o porównanie do innych odżywek, na co przyznam, nie umiałam odpowiedzieć, bo na razie oprócz Realash, znam tylko krem do rzęs L’Biotica, który nie okazał się szczególnie skuteczny. Jak było w przypadku tej odżywki?

107_7040

Zacznę od początku: niezwykle prosta jest aplikacja, co na pewno działa na korzyść produktu. Odżywkę nakłada się jak eyeliner tuż przy linii rzęs. Realash postawiony koło innych kosmetyków na pewno nam wieczorem nie umknie po demakijażu (producent podkreśla, że używanie odżywki 2 razy dziennie nic nie da i nie przyśpieszy naszego efektu finalnego).

Produkt jest bardzo wydajny, po 3. miesiącach zostało mi jeszcze sporo kosmetyku, więc dalej go używam (nie ma co do tego żadnych przeciwwskazań).

Przyznam, że początkowo nie widziałam efektów. Co więcej, w czasie kiedy rozpoczynałam kurację, zmieniłam także tusz do rzęs, który jak się później okazało mnie uczulał. Obawiałam się więc, że zaczerwienione i opuchnięte oczy to wynik spotkania z Realash. Na szczęście wystarczyło wrócić do dawnej maskary.

Jeżeli chcecie poznać skład i obietnice producenta, zapraszam Was do tego wpisu. Na początku kuracji już pisałam o moich oczekiwaniach wobec Realash i o jej teoretycznym działaniu. Przechodzę więc już do praktycznego punktu widzenia, czyli:

  • EFEKTY:

kuracja realash

Najbardziej podoba mi się, że poprawiła się gęstość rzęs. Urosły nowe – na początku trochę irytujące, bo nie wiadomo było jak je układać (zresztą… same układały się jak chciały;)), ale później ładnie wzrosły i uzupełniły małą lukę między rzęsami, która towarzyszyła mi niemal zawsze i raczej słabo wyglądała (można to zauważyć właściwie i na prawym, i na lewym oku). Rzęsy się wzmocniły – nigdy co prawda nie miałam większych problemów z ich wypadaniem, ale teraz widzę, że rosną szybciej i są o wiele dłuższe niż przed zastosowaniem odżywki. 

Satysfakcjonuje mnie taki efekt i na pewno wrócę kiedyś do Realash. Przyciemnione henną i wzmocnione odżywką Realash rzęsy, wreszcie sprawiają, że nie wstydzę się „wyjść po bułki” zupełnie saute. Odżywka kosztuje ok. 170 zł (można ją dostać np. na stronie Realash). Myślę, że rozkładając koszt na kilka miesięcy (po raz kolejny powtórzę, że mimo iż ma tylko 3ml, to  jest to wydajny kosmetyk i naprawdę wystarcza na długo),  nie poczujemy tak bardzo tej kwoty.

Podsumowując:

polecam

;)

P.S. jestem w trakcie ogarniania brwi, więc wybaczcie, że w takim zbliżeniu nie są w najlepszej kondycji;)

17 KOMENTARZE

  1. Mam problem z systematycznością jeśli chodzi o odżywki do rzes/brwi… więc nie wiem czy u mnie byłby jakiś efekt ;)

  2. Anonim

    Szał na te odżywki teraz, a one niszczą oczy !!!!111

  3. MlecznaMafinka

    U mnie na tapecie teraz long4lash, sporo tańsza a ma dobre opinie

  4. Anonim

    Dla mnie 170 zł za odżywkę to masa pieniedzy, musiałabym na głowę upaść, by tyle wydać

  5. Anonim

    170 zł??? są tansze odpowiedniki, long4lashes czy FEG

  6. Anonim

    okuliści ostrzegają przed bimatoprostem zawartym w składzie, także uważąjcie na oczy. Efekt całkiem całkiem

  7. Okularnica

    Juz wiem co będę chciała od męża na urodzinki :D

  8. AnaAnaAnaAna

    Czemu te odżywki do rzęs maja taka cene?

  9. jo.ko

    Slyszałam, żę bimatoprost zawarty w odżywce jest składnikiem leku na jaskrę, który z receptą kostzuje kilka złotych, skąd wieć taka cena odżywki?

  10. Anonim

    Jak pomalujesz te rzęsy teraz to pewnie masz do nieba <3

  11. Jabłkowe Emocje

    Przed stosowaniem też były całkiem okej, powiedziałąbym, że nawte dużo lepsze niż ma większość po odżywce

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here