Makijaż na siłownię, to temat, który ciągle wraca na kobiecych forach. Malować się na siłownię czy nie malować? A co, jeżeli idzie się po pracy, więc i tak ten makijaż jest już nałożony? Zmywać? Odpowiedź w teorii jest prosta – powinniśmy ćwiczyć bez makijażu, dla dobra swojej skóry, jednak w praktyce różnie to wygląda.

Większość dermatologów jednogłośnie odradzi stosowanie makijażu na siłownię. Podczas ćwiczeń się pocimy, podwyższa się także nieco temperatura ciała, co prowadzi do otwarcia porów. Ciężki makijaż blokuje je, w wyniku czego skóra się zanieczyszcza, powstają wypryski. Na myśl przychodzi więc tylko jedna odpowiedź: NIE DLA MAKIJAŻU, ale…

co, jeżeli tylko makijaż pozwala Ci być pewniejszą siebie i dzięki temu możesz skupić się na ćwiczeniach?

Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego ile kompleksów potrafi wywołać np. trądzik. Osoba, która się z nim boryka, zazwyczaj stara się go zakryć. Niestety, często trądzik zmniejsza pewność siebie. Samo wyjście na siłownię bywa stresującym przeżyciem zwłaszcza dla początkujących. Jeżeli kobietom w takich przypadkach pomoże lekkie podrasowanie urody, pozwólmy im poczuć się dobrze i skupić się na ćwiczeniach.

NIE OCENIAJMY!

Makijaż to nie tylko kolorowe cienie i wyraźne pomadki. To również delikatny „kamuflaż” dodający pewności siebie, pomagający w życiu.

Skoncentrujmy się na tym, po co tu przyszliśmy. I każdemu będzie żyło się łatwiej.

Jak wykonać makijaż na siłownię, który nie wyrządzi naszej skórze krzywdy?

 

Jeżeli jesteś osobą, która bez makijażu czuje się gorzej, to mam kilka wskazówek dotyczących tego, jakich kosmetyków do makijażu na siłownię używać, żeby jak najmniej zaszkodzić swojej skórze.

  1. Makijaż na trening powinien być delikatny. Zamiast ciężkich podkładów użyj lekkiego podkładu mineralnego lub kremu BB. Korektor – tylko jeżeli naprawdę musisz.
  2. Tusz do rzęs – wybierz ten wodoodporny.
  3. Usta – zrezygnuj z kolorowych pomadek, czy błyszczyków. Ochronna pomadka do ust lub balsam w zupełności wystarczy.
  4. Róż, bronzer, cienie do powiek, eyeliner – właśnie przez stosowanie takich produktów makijaż na siłownię jest tak wyśmiewany. W tym przypadku to produkty zupełnie zbędne. Wystarczy lekki podkład, który wyrówna kolor cery, ukryje zaczerwienienia czy sińce pod oczami. Mocne konturowanie, czy smokey eyes na pewno nie spodoba się naszej cerze.

Jako ciekawostkę podpowiem, że są marki kosmetyczne, które mają w swojej ofercie linie dedykowane specjalnie na trening, np. Pupa Sport Addicted, czy Tarte Cosmetics Athleisure Beauty. Ostatnio wyszła również kolekcja Puma x Maybelline, ale to już typowa kolorówka, np. pomadki czy rozświetlacz…

I na koniec – przede wszystkim – po treningu ZMYJ makijaż i jeżeli musisz, nałóż nowy. Nie ma nic gorszego dla cery niż nakładanie pudru na spoconą twarz.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here