‚Zero waste’ to idea, o której w ostatnim czasie jest bardzo głośno. Ogólnie mówiąc jest to styl życia oparty na ograniczaniu produkcji śmieci tak, żeby nie zanieczyszczać środowiska. ‚Zero waste’ można uznać też za filozofię – to zmiana postawy, sposobu myślenia o odpadach, postrzeganie ich jako zasobów i próba ponownego ich wykorzystywania. Prekursorką ruchu jest Bea Johnson – roczne zasoby śmieci, których nie zdołała ponownie wykorzystać lub przetworzyć zmieściła w jednym słoiku.

‚Zero waste’ czy ‚less waste’?

Przyznam otwarcie, że ja bym tak nie potrafiła i… nawet nie próbuję. Mamy XXI wiek, a już poprzednie epoki starały sobie radzić ze śmieciami w podobny sposób i różnie to wychodziło. Idea ‚zero waste’ jest trudna i umówmy się – nie każdy jest w stanie ją wprowadzić w życie. Polecam ‚less waste’, bo nawet małe zmiany mają znaczenie.
Chodzi o to, aby wprowadzać małe zmiany małymi krokami i być świadomym podczas zakupów. Bo lepiej jest robić cokolwiek w stronę ‚zero waste’, niż nie robić nic.

‚Less Waste’ w praktyce

Przedstawię Wam kilka zasad, które wprowadziłam w swoje życie. Nie są one w żaden sposób rewolucyjne. Są po prostu przemyślane. Wiem, że część z Was już dawno je praktykuje, ale może ta lista da do myślenia tym, którzy wciąż nie wiedzą od czego zacząć?

  1. Plastikowe reklamówki, foliówki
    Tu właściwie ostatnio rynek sam nam wyszedł naprzeciw. Od kiedy reklamówki w sklepach są płatne, to wydaje mi się, że większość osób nie wyrzuca ich od razu po pierwszych zakupach. Ja osobiście zawsze mam przy sobie cienką materiałową torbę. Nie zajmuje wiele miejsca, a jest idealna na zakupy. Jeżeli kupuję niedużą ilość warzyw/owoców to naklejam ich wagę i cenę bezpośrednio na produkt.
    Materiałowe torebki kupicie za dosłownie kilka zł, a są naprawdę wielokrotnego użytku. Moje wystarczają na kilka lat przy stałym użytkowaniu.
  2. Plastikowe słomki, jednorazowe kubki, opakowania na jedzenie
    Czy na pewno musisz pić napój przez słomkę? Czy inaczej wtedy smakuje?
    Inna sprawa, to opakowania przy zamawianiu jedzenia na dowóz. Niestety, na to już nie masz wpływu. Starajcie się sami przygotowywać jedzenie lub jeść na miejscu. Podobnie jest z kawą, która i tak lepiej smakuje w filiżance niż w tekturowym kubku, prawda?
  3. PLASTIKOWE BUTELKI
    Tego chyba naprawdę naprodukowałam się najwięcej. Piję bardzo dużo wody. Nawet nie chcę się przyznawać ile plastikowych butelek kiedyś używałam. Teraz korzystam z dzbanka filtrującego wodę i z butelek wielokrotnego użytku.
  4. Kosmetyki
    Żel pod prysznic warto zamienić na mydło, na pewno wystarczy na dłużej i nie przyczynia się do produkcji niepotrzebnego plastiku. Świetny pomysł ostatnio wprowadziła w życie marka YOPE – w butiku na Mokotowskiej 26 w Warszawie możecie napełnić puste butelki po produktach YOPE!
    Bio Patyczki kosmetyczne nie są wcale dużo droższe od tych normalnych. Dostępne np w Rosmannie. 100% biodegradowalne.
    Zamiast używać wacików przy aplikacji toniku do twarzy, możecie zaopatrzyć się w atomizer typu ‚spray’. Jest mnóstwo rozwiązań. Wystarczy chcieć. :)
  5. Bilety, potwierdzenie płatności
    Jeżeli nie musisz, to nie bierz ani potwierdzenia płatności (w 90% przypadków papier za chwilę ląduje w koszu), ani nie drukuj biletów (coraz częściej możemy korzystać z aplikacji).
  6. Energia i woda
    Postaraj się ograniczyć zużycie obu.
  7. Staraj poruszać się pieszo, komunikacją publiczną lub rowerem
    Wiem, że to nie jest łatwe, ale ma duży wpływ na środowisko.No i ostatnie, jeden z hitów Internetu w poprzednim roku:
  8.  KUPUJ SAMOTNE BANANY! Za pomocą tego hasła Bank Żywności walczył z problemem marnowanego jedzenia. Zazwyczaj bierzemy te ładniejsze owoce/warzywa. Te w kiści, a nie te „samotne”, a przecież wszystkie smakują tak samo. Pozostawione „samotne banany” często lądują na… śmietniku.

Nie musisz być od razu ‚zero waste’, wystarczy, że będziesz ‚less waste’!

4 KOMENTARZE

  1. W pracy jako dietetyk kliniczny staram się układać takie jadłospisy by unikać marnowania żywności. Myślę, że to bardzo ważne. Często nie zdajemy sobie nawet sprawy ile jedzenia ląduje w koszu…

  2. W tej chwili wiele osób śmieje się, że to zero waste to tylko ruch i jak każda moda minie. Wiele osób nie rozumie, że za 50 lat może zabraknąć wody pitnej, że grożą nam takie kataklizmy jak powodzie. Plastik zatyka przepływ wód i powoduje olbrzymie zniszczenia. Potrzeba nam jeszcze wiele edukacji. Dzięki za ten artykuł!

  3. Moje less waste polega na tym że nie kupuje impulsywnie kosmetyków i wybieram kosmetyki dobrej jakości jak np. te z Femi

  4. Jest to w zasadzie cała filozofia, którą jakiś czas temu polubiłam i postanowiłam wprowadzić w swoim życiu. Uwazam, ze jesteśmy totalnie odpowiedzialni za świat, który nas otacza i jeśli nie wprowadzimy pewnych zmian, to przyszłosć nie będzie wyglądała w różowych barwach. Powinniśmy zużywać o wiele mniej zasobów jakie daje nam matka ziemia.
    Staram się nie marnować jedzenia
    Kupuję mniej ubrań ale lepszej jakości
    Podobnie jest z meblami czy wyposażeniem wnętrz,staram się stawiać na te dobrej jakosci.

Odpowiedz na „AlinaAnuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here