Kompleksy – jak z nimi walczyć?

Kompleksy – jak z nimi walczyć?

Kompleksy – jak z nimi walczyć?

przez 27/07/2016 komentarzy

Kompleksy, to coś, co – bez grama przesady – naprawdę potrafi negatywnie wpłynąć na codzienne życie. Niska samoocena, brak pewności siebie, brak akceptacji ze strony społeczeństwa, wyśmiewanie rówieśników – zwłaszcza na etapie dojrzewania. Wszystko to wpływa na to, jacy jesteśmy i co osiągniemy w życiu.

odstające uszy korekta

Nie jestem zwolenniczką ingerowania w naturę na siłę – po to, aby uzyskać aprobatę społeczeństwa, czy po to, aby podążać za ideałem piękna wpajanym nam przez media. Jestem natomiast zwolenniczką poprawy natury w przypadku, gdy problem przesłania nam trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość, blokuje nas i skutecznie obniża samoocenę. Jednym z takich „przypadków” jest moja bliska koleżanka. Przeczytajcie, co ma Wam do powiedzenia! :)

Odstające uszy od zawsze były moim największym kompleksem. Już nie chodziło o to, że porównywałam się z innymi, czy z bólem przeglądałam kolorowe pisemka pełne idealnych, podrasowanych w programach graficznych kobiet. Po prostu widziałam i czułam jak inni na mnie patrzą. Wiecznie rozpuszczone włosy, ciągle natapirowane (mam ich naprawdę mało – każdy podmuch wiatru bez skrupułów ukazywał prawdziwe oblicze moich uszu). Niestety, ale w tym momencie już wiem, że mogę to napisać – czułam się inna, gorsza. Blokowało mnie to na tyle, że nawet odpowiedzi ustne, gdy patrzyła na mnie cała klasa, były dla mnie niemałym przeżyciem. Nie wspominając o rozmowach kwalifikacyjnych czy kolejnych etapach konkursów muzycznych, w których brałam udział.

Jak nietrudno się domyślić, koszt korekcji uszu nie należy do najtańszych, ale niektóre kliniki oferują go w cenie już od 1700 zł. Ja uznałam, że wart jest każdych pieniędzy. W moim przypadku była to inwestycja w dobre samopoczucie, wygląd i w wysoką samoocenę. Tak więc, gdy tylko udało mi się zdobyć lepszą pracę, większość pieniędzy odkładałam na ten cel.

Jak się okazało, tak naprawdę korekta odstających uszu to krótki, bezbolesny zabieg, który odbywa się w znieczuleniu miejscowym ( u dzieci stosuje się znieczulenie ogólne, celem minimalizacji ogólnego lęku) i nie wymaga nawet pobytu w szpitalu. Już po 2-3 godzinach można wrócić do domu. Z powodzeniem można wykonywać go także u dzieci. Nacięcie podczas zabiegu jest wykonywane w taki sposób, aby powstała blizna była zupełnie niewidoczna.

Przed podjęciem decyzji niezbędna jest oczywiście konsultacja z chirurgiem. Pamiętajcie, żeby w tym czasie zadać wszystkie nurtujące pytania. Pierwsza, najważniejsza zasada – w takim przypadku nie ma głupich pytań. Nie bójcie się pytać :) 

Wiem, istnieje mnóstwo sposobów na walkę z kompleksami w inny sposób. Znam też (poznałam na „własnej skórze”) opinię części społeczeństwa co do ingerencji w naturę. Uodporniłam się. Moi najbliżsi oczywiście zaakceptowali mój zabieg, nie widzieli w tym problemu. Nawet moja Mama, która jest przeciwna zabiegom plastycznym. Nowi znajomi – nie mają pojęcia, jaki dawniej miałam problem z poznawaniem ludzi, zdobywaniem nowych kontaktów, jak bardzo byłam nieśmiała i zamknięta w sobie „tylko” ze względu na… uszy.

Nie chcę zachęcać Was do inwazyjnych zabiegów plastycznych. Zachęcam Was natomiast do drobnych korekt, które zmienią Wasze życie o 180 stopni. Z zamkniętej w sobie, zakompleksionej nastolatki, stałam się pewną siebie kobietą o najładniejszych uszach na świecie (tak, tego jestem pewna;) ) . Teraz mogę wszystko! :) 

Niebywałe, jak jeden szczegół, który dla jednych może wydawać się mało istotny, dla innych ma ogromny wpływ na codzienne życie. Wiem coś o tym. Mój problem jest jednak związany nie tylko z kwestią estetyczną, ale i medyczną. Odstające uszy oraz ich korekta wciąż często jest traktowany jako „widzimisię”. Jeżeli planujecie taki zabieg i chcecie poznać jak najwięcej szczegółów i zebrać jak najwięcej informacji na jego temat, to zachęcam Was do zapoznania się z tym tekstem: https://www.tourmedica.pl/zabiegi/korekcja-odstajacych-uszu/

A sama mam nadzieję, że wkrótce podejście do tego rodzaju zabiegów medycyny estetycznej ulegnie w końcu zmianie. :)

Podsumowując, jeżeli są wśród Was osoby, które wciąż zastanawiają się nad zabiegiem korekty odstających uszu, albo mają już doświadczenie w tej kwestii to zachęcam do publikowania komentarzy. Nad wpisem wciąż czuwa A., która na podstawie własnych przeżyć, chętnie odpowie na Wasze pytania! :)

4

Dołącz do rozmowy
  1. Sonia
    #1 Sonia 28 lipca, 2016, 11:23

    Masz szczęście, że Twój kompleks dało się zneutralizować. Niestety, są też takie, z którymi trzeba żyć.
    Moim największym kompleksem jest różowa karnacja, takie otrzymałam geny. Zdecydowanie wyróżnia się ona na zdjęciach, a już szczególnie na plaży, przy moich śniadych koleżankach. Wychodzę na bladą, choć to mój maksymalny stopień opalenia się.
    Drugim moim największym kompleksem jest figura „jabłka”. Po regularnym odchudzaniu się i zgubieniu wagi do 50kg, kiedy całe ciało wyglądało chudo, obwód w talii wciąż wynosił 70cm. Dodatkowo mój brzuch jest niesamowicie podatny na wzdęcia, więc przy innych dalej wyglądałam szeroko.
    Nauczyłam się z tym żyć, choć nie ukrywam, że najgorszą porą roku pod tym względem jest dla mnie lato.. choćbym się starała, to moja pewność siebie wtedy słabnie, a poczucie wstydu rośnie. :(

    Odpowiedz
  2. detektyw
    #2 detektyw 21 sierpnia, 2016, 15:18

    W pokonaniu kompleksów w moim przypadku bardzo pomogła mi mi siłownia. Pół roku wystarczyło, aby moje niedoskonałości znikły.

    Odpowiedz
  3. Ania ze Spinek i Szpilek
    #3 Ania ze Spinek i Szpilek 13 października, 2016, 14:54

    Odstające uszy są częstokroć śliczne, ale jeżeli ktoś ma z tego powodu cierpień całe życie, to absolutnie popieram wsparcie lekarskie w tym temacie. Sama usuwałam z twarzy pieprzyki i chociaż zostały mi po nich niewielkie blizny na twarzy, to wolę je po stokroć, niż te wielkie przeprzyki!
    A teraz zabawny sposób na kompleksy – filmy porno, mówię poważnie. Jeśli któraś z Was ma jakieś problemy z akceptacją własnego ciała, to obejrzyjcie, jak fatalnie potrafią wyglądać dziewczyny na filmach pornograficznych, jakie są różne, granatowe i podłużne, zupełnie nieidealne. Naprawdę można się dowartościować;).

    Odpowiedz
  4. Mariusz
    #4 Mariusz 9 lipca, 2017, 13:26

    To dobrze, że zdecydowałaś się na zabieg i twoje życie zmieniło się. Ważne, że nie kombinujesz dalej i nie wykonujesz kolejnych operacji, bo podobno można się od tego uzależnić

    Odpowiedz

Twój komenarz został dodanyTwój adres e-mail nie zostanie upubliczniony