Maska pielęgnująca, czy… klej do twarzy?

Maska pielęgnująca, czy… klej do twarzy?

Maska pielęgnująca, czy… klej do twarzy?

12/10/2017 komentarzy

Wydawać by się mogło, że czarne maski do oczyszczania twarzy sezony świetności mają już za sobą. Nic bardziej mylnego. Jedną z najpopularniejszych masek tego typu jest czarna maska Pilaten, Black Mask. W ostatnim czasie skusiłam się na nią również ja. To, co później działo się z moją twarzą jest niemal nie do opisania. Żałowałam, że kiedykolwiek dodałam ten produkt do koszyka…

Na temat maski naczytałam się tyle pozytywnych recenzji, że nawet nie przypuszczałam, że mogłaby mi wyrządzić jakąś krzywdę. Narosło wokół niej wiele mitów. Mi osobiście kojarzy się najbardziej z krzyczącymi nagłówkami: HIT! Nr 1 W KOREAŃSKIEJ PIELĘGNACJI! Plus te grafiki pokazujące imponujące oczyszczenie twarzy, zwłaszcza zaskórników z nosa…

Czarna maska Pilaten - efekty?

Czarna maska Pilaten – efekty?

Pilaten Black Mask, czarna maska ma tak dużo zwolenników, że jest to aż zadziwiające. Żałuję, że ze składem zapoznałam się dopiero… po jej użyciu (!). Na tę chwilę uważam, że wszystkie artykuły opiewające czarną maskę Pilaten powinny zniknąć z internetu. To jedyne słuszne rozwiązanie.

Popularność maski Pilaten Black Mask wzrosła wraz z falą zachwytu nad kosmetykami i ogólnie pielęgnacją koreańską. Jakoś tak wyszło, że chiński produkt w odpowiednim momencie marketingowo wstrzelił się w ten trend, wykorzystał i stał się dzięki temu popularny na całym świecie. Lubicie chińskie kosmetyki? Nie sądzę, to nawet nie brzmi zachęcająco.

PILATEN BLACK MASK TO MASKA WĘGLOWA

Przechodzimy do truskawki na torcie: SKŁAD. Na pierwszy rzut oka wcale nie jest łatwo go odnaleźć, zwłaszcza nie posiadając opakowania produktu (nawet nie zaręczam, że znajduje się na opakowaniu skład w języku innym niż chiński). Ale znalazłam!

Oto i on:

Skład: Water, Polyvinylalcohol, Glycerol, Propyleenglycol, Diazonium Imidazolidinyl Urea, Joodpropynylbutylcarbamaat, Glycol (cyt. ze strony producenta).

Water – woda, rzecz jasna

Polyvinyl alcohol – alkohol poliwinylowy. Składnik stosowany głównie w produkcji lakierów do paznokci oraz klejów kosmetycznych, np do sztucznych rzęs (!!!). Ma właściwości podnoszące lepkość produktu. zapobiega rozwarstwianiu lakierów. Znajduje zastosowanie także w produkcji kapsułek do rozpuszczania w wodzie, w produkcji folii i opakowań kosmetycznych.

Glycerol – gliceryna. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pełni rolę promotora, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry, zarazem jest humektantem i delikatnym konserwantem, skutecznym zwłaszcza w kosmetykach z dużą ilością wody.

Propylene glycol – glikol propylenowy. Rozpuszczalnik substancji nierozpuszczalnych w wodzie i innych rozpuszczalnikach. Powstaje z ropy naftowej. Może podrażniać.

Diazonium Imidazolidinyl Urea – konserwant. To składnik, który może wywoływać silne reakcje alergiczne. Bywa uznawany za substancję potencjalnie rakotwórczą. Może uwalniać formaldehyd (tak, to ten składnik, którego coraz więcej osób stara się unikać nawet w… lakierach do paznokci). Podrażnia skórę.

Joodpropynylbutylcarbamaat – Iodopropynyl Butyl Carbamate. Również konserwant o podobnym działaniu, co powyższy.

Glycolsubstancja wysoce toksyczna w dużych stężeniach. Nie jest zalecana w produktach do nakładania na okolice ust, do higieny jamy ustnej oraz okolic oczu, nie należy jej nakładać na uszkodzoną skórę i nie powinna być stosowana w kosmetykach dla dzieci oraz kobiet w ciąży i karmiących piersią.

Czarna maska bez węgla za to z wieloma toksycznymi składnikami. Jeżeli chcecie uzyskać podobny efekt po aplikacji kosmetyku, polecam Wam przyklejenie mocnej taśmy klejącej do twarzy.


Oto, co czarna maska Pilaten wywołała na mojej skórze:

Długo zastanawiałam się, czy umieszczać to zdjęcie na blogu. Zdecydowałam, że to zrobię, żeby Was przestrzec. Mnóstwo młodych dziewczyn zagląda do Internetu, szukając pomocnych recenzji produktów przed ich kupieniem. W przypadku tej maski znajdzie 99% artykułów, które ją wychwalają. A jedna jej aplikacja może wywołać taki efekt!

Żałuję, że nie zapoznałam się ze składem wcześniej. Nie warto ufać wszystkim recenzjom znalezionym w Internecie.

Cóż, mądra Polka po szkodzie.

 

P.S. Analizując skład produktu opierałam się na opisie składników zredagowanym przez wizaz.pl

P.P.S. Z moją cerą na szczęście już jest wszystko w porządku. :)

8

Dołącz do rozmowy
  1. Natalia
    #1 Natalia 12 października, 2017, 21:10

    moja recenzja byłaby identyczna jak twoja! dodatkowo minęło sporo czasu aż moja cera powróciła do względnej normy. jak czytałam te wszystkie pochwały to nawet zastanawiałam się czy to przez tę maskę moja twarz była w takim okropnym stanie. nigdy więcej jej na pewno nie użyję!

    Odpowiedz
    • Przystanek Uroda
      Przystanek Uroda Autor 12 października, 2017, 21:20

      Ja początkowo myślałam, że może w jakiś sposób źle użyłam…? Dopiero później dokopałam się do składu… :/

      Odpowiedz
  2. Renata
    #2 Renata 12 października, 2017, 21:45

    Ciekawy produkt.

    Odpowiedz
  3. Aga
    #3 Aga 13 października, 2017, 00:00

    Ja mam dziwne doświadczenia z tą maską. Użyłam, zlikwidowała zaskórniki bardzo ładnie, usunęłam ją bez problemu, tuż po zabiegu skóra wyglądała ok. Właściwie nie miałam się do czego przyczepić. Ale około tydzień po jej wykonaniu dostałam rzutu trądziku. Tak tragicznego jakiego nie doświadczyłam od ostatnich 6 lat. Moja cera już zapomniała co to trądzik. Mam unormowaną codzienną pielęgnacje, wiem co działa co nie. Jedynym nowym produktem była ta maska. Zniszczyłam sobie twarz na cały sierpień i połowę września. Twoje zdjęcia to jest nic przy tym co ja miałam na twarzy. Dopiero teraz wracam do normy. Ciężko stwierdzić czy Pilaten był w 100% winowajcą. Ale taki rzut trądzikowy tydzień po jej użyciu, a teraz po 1,5 miesiąca wszystko się normuje i skóra wraca do normalnego stanu, nie mam nowych rzutów. Moim zdaniem ona mogła być winowajcą.

    Odpowiedz
  4. Asia
    #4 Asia 13 października, 2017, 17:47

    U mnie również koszmar po tej masce. Na szczęście kupiłam tylko małą saszetkę tego wymysłu szatana, bo inaczej nie umiem tego nazwać. Nałożyłam tylko na nos i brodę bo tam mam największy problem z zaskórnikami. Zaskórniki jak były tak są i mają się dobrze :) za to moja skóra już gorzej. Po zdjęciu maseczki nos i broda zrobiły się czerwono bordowe i były takie przez dwa dni. Skóra szczypała i łuszczyła się jak po magicznych skarpetkach do stóp! Mi pomógł bepanthen sensiderm i retimax 1500.

    Odpowiedz
  5. Justyna
    #5 Justyna 14 października, 2017, 08:51

    Świetny post, po nim zupełnie inaczej spojrzałam na tę ‚magiczną maseczkę’. Po jej użyciu faktycznie skóra jest zaczerwieniona, dodatkowo nie zauważyłam, żeby wyciągnęła mi choćby jednego zaskórnika, tylko usunęła te maluśkie włoski z twarzy… moim zdaniem ona nawet śmierdzi jak klej :( nigdy więcej!

    Odpowiedz
  6. Magia
    #6 Magia 17 października, 2017, 21:18

    Masakra. Współczuję. Dobrze, że ktoś wreszcie napisał, jak to jest z tym produktem bo sama pewnie bym się nabrała.

    Odpowiedz
  7. lotteryresults365.com
    #7 lotteryresults365.com 19 października, 2017, 18:48

    Dobrze wiedzieć.

    Odpowiedz

Twój komenarz został dodanyTwój adres e-mail nie zostanie upubliczniony