Arabski kohl w proszku

Arabski kohl w proszku

Arabski kohl w proszku

by 04/06/2013 20 comments

Znacie to uczucie, gdy oczy są opuchnięte, zmęczone i zaczerwienione? Ja niestety znam, zwłaszcza, gdy jestem niewyspana… A jako, że strasznie nie lubię tego uczucia, poczytałam trochę o tym jak można temu poradzić i voila! oto jest: arabski kohl w proszku. To małe cudeńko potrafi zrelaksować i doprowadzić moje oczy do porządku w niecałe 3 minuty. 

kohl1

kohl arabski

Kohl długo leżał u mnie w szafce i prawie go nie używałam. Dzisiaj sięgnęłam po niego i przypomniałam sobie jak rewelacyjnie on działa i chciałam się z Wami tymi podzielić. Tak więc od początku: co to jest kohl?

Kohl,to naturalny proszek składający się z wyselekcjonowanej mieszanki ziół. Służy zarówno do makijażu, jak i do samej pielęgnacji oczu. Jego działanie polega na  zamykaniu naczynek krwionośnych w oku, dzięki czemu białka robią się śnieżno białe, co uwydatnia kolor tęczówki. Brzmi poważnie? Mnie na początku trochę przerażało to zamykanie naczynek krwionośnych, ale jak się okazało, to nic strasznego! Wprost przeciwnie! Kohl stosowany jest także jako lek. Używa się go, aby zapobiec takim chorobom oczu, jak jaglica (trachoma, zapalenie oczu) czy stany zapalne spojówek. 

W krajach arabskich jest bardzo popularnym i często używanym produktem. To dzięki niemu kobiety w tych krajach mają tak efektowny makijaż.  A oto jak wygląda to w  rzeczywistości:

kohl oczy

kohl arabski

Moje lewe oko pomalowałam zwykłą czarną kredką, a prawe oko potraktowałam kohlem. Widać różnicę? Ja widzę ogromną:)

  • Jak aplikować kohl?

Do opakowania dołączony jest szklany patyczek. Nabieramy na niego troszkę proszku (ja lekko strzepuję nadmiar), następnie nakładamy proszek na linię wodną oka. Drobne pyłki proszku przedostaną się do wnętrza oka, dzięki czemu nasze białko w ok. 2-3 minuty rozjaśni się o kilka tonów.

Uczucie, jakie towarzyszy aplikacji kohlu, to delikatne mrowienie i chłodzenie, bardzo zresztą przyjemne i relaksujące, zwłaszcza dla naszych oczu :) 

  • Ważne, aby przy zakupie tego produktu sprawdzić jego skład. Ja swój kohl kupiłam tutaj: Skarby Maroka

Skład:  Sankh 42.5%, Sufoof-E-Syah 42.5% (wegiel), Bhimseni Kafoor 15% (kamfora z cynamonowca kamforowego).

Niektóre kohle zawierają ołów, a nie muszę Wam chyba pisać, że jest on niebezpieczny dla naszego zdrowia;)

Kohl jest stosunkowo niedrogi (15zł), wydajny i warty sprawdzenia! :) Znacie już ten produkt? Stosowałyście go kiedyś?

A może też długo zwlekacie z decyzją o jego kupnie?

20 Comments so far

Jump into a conversation
  1. #1 N. 4 czerwca, 2013, 11:54

    Próbuję!

  2. #2 Madzik 4 czerwca, 2013, 12:08

    15 zł tylko takie cudo? aż się wierzyć nie chce!

  3. #3 Ania 4 czerwca, 2013, 12:17

    o, nie znałam wcześniej tego kosmetyku, chętnie wypróbuję

  4. #4 werka92 4 czerwca, 2013, 12:31

    Widać ogromną różnicę! :O

  5. #5 lisica 4 czerwca, 2013, 12:53

    A to nie jest niebezpieczne, gdy ktoś ma wrażliwe oczy?

  6. #6 karo 4 czerwca, 2013, 13:07

    mi by się takie coś przydało po imprezach haha

  7. #7 Anonimowy 4 czerwca, 2013, 13:15

    Aga chyba tez po imprezie? wczoraj w Lublinie wszak się działo! :D

  8. #8 Przystanek Uroda Author 4 czerwca, 2013, 14:59

    @lisica, ja tez mam w sumie wrażliwe oczy. Niektóre kosmetyki w ogóle mi nie podchodzą, bo od razu oczy mi łzawią, szczypią… Nawet nie myślę, co by było, gdybym usnęła w makijażu.., słońce, wiatr = jeden wielki płacz :D właściwie to mogę nawet powiedzieć, że kohl mi trochę pomaga na to moje łzawienie;) ale oczywiście do wszystkiego należy podchodzić indywidualnie, więc może najpierw spróbowałabyś jakąś delikatną ilość na jedno oko i najwyżej byś zobaczyła, jak Twoje oczy na to zareagują. :)

  9. #9 zielona 4 czerwca, 2013, 16:53

    Uwielbiam to uczucie chłodzenia :) :)

  10. #10 Iga 4 czerwca, 2013, 17:07

    nie słyszałam o kohlu wczesmiej:o super sprawa!

  11. #11 Ilonka 4 czerwca, 2013, 21:52

    jjak to sie czyta?

  12. #12 Anonim 4 czerwca, 2013, 22:02

    Wow moje oczy są wiecznie czerwone i przemęczone z chęcią wypróbuje.

  13. #13 Diana 4 czerwca, 2013, 22:41

    omg, jakie cudeńka

  14. #14 emi 5 czerwca, 2013, 07:52

    aaa, zamówione, haa! :D :D

  15. #15 cysia 5 czerwca, 2013, 09:12

    Widzę naprawdę dużą róznicę, kupuje to:)

  16. #16 Kizia 5 czerwca, 2013, 10:37

    Mam, używam, mega!!!

  17. #17 Anka 6 czerwca, 2013, 01:24

    ja jednak mimo wszystko się boję i wolę się wysypiac:)

  18. #18 Przystanek Uroda Author 6 czerwca, 2013, 18:02

    @Anka, czasami nie ma opcji, żeby się wyspac :P też wolę, oczywiście :D

  19. #19 Sandra 12 kwietnia, 2015, 10:19

    Ja swój Kohl kupiłam za 6 zł, istne szaleństwo. ;)
    Z początku podeszłam do niego nieufnie, no bo proszek do oka i jeszcze ten szklany patyczek. Ale co mi tam, nałożyłam odrobinę. I pierwsze uczucie było wręcz boskie – te chłodzenie :) Następnie zaczęłam lekko łzawić i tyle. Potem zobaczyłam efekt – absolutnie obłędny! Żadna kredka nie da takiej głębi spojrzenia. Do tego napiszę jeszcze o jednej rzeczy. Od długiego czasu mam problem z suchym okiem, przy Kohl problem minął :)
    Stosowałam wcześniej kohl w sztyfcie ale nie umywa się do proszku. Jest świetny!

Your data will be safe!Your e-mail address will not be published. Also other data will not be shared with third person.