Aerobiczna „6” Weidera – efekty

Aerobiczna „6” Weidera – efekty

Aerobiczna „6” Weidera – efekty

przez 27/05/2013 komentarzy

Aerobiczna 6 Weidera, czyli sposób na piękny brzuch?

O tej formie ćwiczeń pisałam już Wam na blogu.  W marcu, kiedy zaczęłam serię ćwiczeń zalewałam Was również inspiracjami i motywacjami na fanpage’u. Te wszystkie zdjęcia i cytaty naprawdę pomagały mi ruszyć swoje 4 litery do ćwiczeń.

Aerobiczna “szóstka” Weidera, czyli A6W, to zestaw 6 aerobowych ćwiczeń fitness. Ćwiczenia z tego zestawu wykonuje się bez żadnych przerw. Najważniejszym elementem w treningu jest tak zwany moment bezruchu, w którym to zatrzymujemy się. Wtedy to właśnie nasze mięśnie są maksymalnie napięte (2-3 sekundy). Więcej informacji na temat poszczególnych ćwiczeń znajdziecie tu:  A6W .

Ćwiczenia wykonujemy przez 42 dni. W harmonogramie zostały podane poszczególne ilości ćwiczeń na określone dni:

a6w

No i teraz najważniejsze! :)

Pierwsze efekty zauważyłam już po kilkunastu dniach. W połowie, czyli ok. 20 dnia zaczynałam powoli się poddawać- ćwiczenia zaczynały wydawać mi się nudne i coraz bardziej się dłużyły. Powoli na boku rozglądałam się za jakimiś zastępcami: treningi z Ewą,  czy z Mel B zaczynały być nad wyraz kuszące. Wtedy przypomniałam sobie jakie efekty dały mi te ćwiczenia w liceum i postanowiłam choćby nie wiem co, dobrnąć do końca. No i udało się! :)

Oto moje efekty:

a6w efekty

Mnie one całkowicie satysfakcjonują:) Aby utrzymać efekt ćwiczę ok. 3 razy w tygodniu. Korzystam ze wspomnianych już wyżej treningów Ewy Chodakowskiej, Mel B, a ostatnio bardzo spodobał mi się cykl ćwiczeń z Zuzką .

A Wy lubicie ćwiczyć? macie swoje ulubione programy trenerskie? A może też udało Wam się zrobić A6W? :) Pochwalcie się swoimi osiągnięciami!

44

Dołącz do rozmowy
  1. Diana
    #1 Diana 27 maja, 2013, 17:12

    o fck!!! od jutra zaczynam!!!!!

    Odpowiedz
  2. Siwka
    #2 Siwka 27 maja, 2013, 17:13

    gratulacje, super efekt;) Ja ćwicze i z Ewa i z Mel B. i też już powoli widze efekty;) a Szósta Weidera bedzie po sesji, pozdrawiam;*

    Odpowiedz
  3. Przystanek Uroda
    #3 Przystanek Uroda Autor 27 maja, 2013, 17:19

    Siwka, albo w sesji :) w sesji jest przecież czas na wszystko:P tylko nie na naukę :D

    Odpowiedz
  4. Nika
    #4 Nika 27 maja, 2013, 17:57

    GRATZY Piękna!

    Odpowiedz
  5. Facet
    #5 Facet 27 maja, 2013, 18:32

    w takich chwilach wiem, że warto

    Odpowiedz
  6. Kaśka
    #6 Kaśka 27 maja, 2013, 19:55

    To po jednej serii? Tzn. 42 dniach samej szóstki? :)

    Odpowiedz
  7. Przystanek Uroda
    #7 Przystanek Uroda Autor 27 maja, 2013, 20:11

    ttak ;) gdzieśtam po drodze zdarzył się jakiś „skalpel” albo Mel B, ale tak bardzo nieregularnie i tak rzadko, że zapewne nie miało wpływu ;)

    Odpowiedz
  8. Kaśka
    #8 Kaśka 27 maja, 2013, 20:50

    Robiłam 6 i nie miałam aż takich efektów! Zazdroszczę! ;)

    Odpowiedz
  9. Kinia
    #9 Kinia 27 maja, 2013, 20:56

    oj, tylko pozazdrościć

    Odpowiedz
  10. Tinuś
    #10 Tinuś 27 maja, 2013, 20:59

    WOW ! WOW! WOW! WOW!

    Odpowiedz
  11. Strawberry
    #11 Strawberry 27 maja, 2013, 21:02

    :D:D

    Odpowiedz
  12. RybkaPlum
    #12 RybkaPlum 27 maja, 2013, 22:14

    Robi wrażenie!

    Odpowiedz
  13. Olka
    #13 Olka 27 maja, 2013, 23:21

    uuuu Kochana gratki :D

    Odpowiedz
  14. Julka
    #14 Julka 27 maja, 2013, 23:29

    Też bym chciała taki brzuchol :) :)

    Odpowiedz
  15. Annn
    #15 Annn 28 maja, 2013, 09:55

    Agaaa <3 <3

    Odpowiedz
  16. dotka
    #16 dotka 28 maja, 2013, 11:22

    Dziewczyny, piszecie, ze byscie chcialy, no to do roboty:))) ja już taki mam :PPPP

    Odpowiedz
  17. anka
    #17 anka 28 maja, 2013, 13:32

    Ale tak całkiem bez czekolady te 42 dni?

    Odpowiedz
  18. Boogu
    #18 Boogu 28 maja, 2013, 15:05

    Świetny efekt ;)

    Odpowiedz
  19. Ula
    #19 Ula 28 maja, 2013, 15:53

    Twój brzuch wygląda bajecznie!

    Odpowiedz
  20. Kate
    #20 Kate 28 maja, 2013, 15:54

    awwwwwwwwwww!

    Odpowiedz
  21. Anonim
    #21 Anonim 28 maja, 2013, 15:54

    gratulacje :)

    Odpowiedz
  22. Przystanek Uroda
    #22 Przystanek Uroda Autor 29 maja, 2013, 00:09

    @anka, nawet i McDonalds czasami się zdarzył, nie tylko czekolada:P

    Odpowiedz
  23. kasa
    #23 kasa 29 maja, 2013, 09:15

    ja nie lubię A6W, jak dla mnie są to straaaaaaaaasznie nudne ćwiczenia!

    Odpowiedz
  24. Ulka
    #24 Ulka 29 maja, 2013, 09:21

    biorę się do roboty, bo aż wstyd :D

    Odpowiedz
  25. qwert
    #25 qwert 29 maja, 2013, 13:21

    kręciłaś hula hopem? Masz piękne wcięcie!

    Odpowiedz
  26. emi
    #26 emi 29 maja, 2013, 19:19

    !!! jaka mega zmiana!!!!!!!!!!!!!!!! :o

    Odpowiedz
  27. werka92
    #27 werka92 29 maja, 2013, 23:19

    jejujeju, też chcę taki brzuch :((

    Odpowiedz
  28. Ilonka
    #28 Ilonka 30 maja, 2013, 06:20

    kochana, jesteś moją inspiracją, FIT INSPIRACJĄ!

    Odpowiedz
  29. N.
    #29 N. 30 maja, 2013, 19:38

    nie mogę się napatrzeć, ciągle wracam do tego posta :)

    Odpowiedz
  30. Przystanek Uroda
    #30 Przystanek Uroda Autor 30 maja, 2013, 19:40

    @qwert, dawno temu kręciłam bardzo regularnie i bardzo dużo, no i teraz kręcę, ale bezpośrednio zanim robiłam tę fotę nie kręciłam ;)

    Odpowiedz
  31. Soll
    #31 Soll 1 czerwca, 2013, 16:11

    Lubię SPORT, ale ćwiczenia na podłodze to dla mnie nic do lubienia, ani żaden sport. Jak można lubić powtarzanie w kółko tych samych nudnych sekwencji na zakurzonym dywanie? Jakoś nie jestem fanką roztoczy… Wolę wyjść na świeże powietrze, pobiegać, pojeździć na rolkach, na rowerze, wyciągnąć matę i poćwiczyć jogę. Takie rzeczy się można lubić. Można zobaczyć nowe miejsca, odkryć coś, a jak jest jeszcze ładna pogoda, przyroda wokół – no to idealnie. Wysiłek na świeżym powietrzu przynosi jeszcze tuzin dodatkowych, pozytywnych efektów ubocznych, poza zgrabną sylwetką – zahartowanie, dotlenienie, endorfiny. Czegoś takiego nie osiągnie się na dywanie.

    Odpowiedz
    • Przystanek Uroda
      Przystanek Uroda Autor 1 czerwca, 2013, 16:20

      @Soll, nowiutka mata + otwarte okno + widoczne efekty = dotlenienie, satysfakcja i endorfiny :) :)

      Odpowiedz
  32. Soll
    #32 Soll 7 czerwca, 2013, 15:57

    Absolutnie nie. Ćwiczenia na dywanie (możesz sobie otwierać okno ile chcesz, postawić wiatrak, bez różnicy) nigdy nie zastąpią tych wykonywanych na świeżym powietrzu. Prosty przykład – bieganie. Na bieżni, w fitness clubie, w pomieszczeniu, przy otwartym oknie. I na dworzu. Bieżnia daje wrażenie wyrobionej kondycji i ludzie mogą biegać tam po 2 h, a kiedy wychodzą na powietrze – nie są w stanie złapać tchu, wytrzymują jedynie 15 minut. To z powodu dużej ilości powietrza wtłaczanej do płuc. Ponadto bieg w terenie angażuje więcej mięśni, ścięgien, gwarantuje większy progress. Bieżnia odwala za nas połowę roboty. Polecam artykuł : https://treningbiegacza.pl/trening/porady-treningowe/item/917-bieznia
    Poza tym ćwiczenia na dywanie są robione tylko po to, by mieć zgrabną sylwetkę, żadnych innych korzyści nie przynoszą. Endorfiny? Pfff, please! W trakcie takich ćwiczeń nie wytwarzają się. Ćwiczenia na powietrzu oprócz zgrabnej sylwetki gwarantują masę innych korzyści (endorfiny, dotlenienie, zahartowanie, rzadziej się przeziębiamy, podziwiamy sobie krajobraz, ptaszki radośnie świergolą, a w słoneczny dzień możemy się jeszcze dodatkowo opalić). Ćwiczenia na dywanie to NIE sport.

    Odpowiedz
  33. Przystanek Uroda
    #33 Przystanek Uroda Autor 9 czerwca, 2013, 12:58

    ojej, szkoda, że dopiero teraz mi o tym napisałaś… :( Gdybym wiedziała wcześniej, to nie robiłabym tej szóstki :( co tam efekty! skoro to NIE JEST SPORT (lol), to już lepiej się położyc i nic nie robić :( jeju jeju

    Odpowiedz
  34. PolkaKowbojka
    #34 PolkaKowbojka 10 czerwca, 2013, 10:44

    haha, Aga:P szkoda, że nie można kliknąc ‚lubię to’

    Odpowiedz
  35. P.Orłowska
    #35 P.Orłowska 14 czerwca, 2013, 21:34

    Ćwiczenia pomagają przy diecie, tylko trzeba regularnie ćwiczyć ;)

    Odpowiedz
  36. Anonim
    #36 Anonim 16 czerwca, 2013, 16:46

    aaaa, motywujesz!

    Odpowiedz
  37. GRETA
    #37 GRETA 8 sierpnia, 2013, 21:30

    Wszyscy chwalą tak A6W, aczkolwiek te ćwiczenia bardzo obciążają kręgosłup, do tego nie spalają tłuszczu, tylko wyrabiają ięśnie. To są ćwiczenia dla osób z natury chudych, co chcą wyrzeźbić sylwetkę.
    A co do kręgosłupa, to naprawdę nie warto mieć potem problemów ; )

    Odpowiedz
  38. Cheap Oakley Sunglasses
    #38 Cheap Oakley Sunglasses 17 września, 2013, 03:40

    Aerobiczna

    Odpowiedz
  39. madlen
    #39 madlen 9 stycznia, 2014, 10:52

    zazdroszczę !!

    Odpowiedz
  40. Dawid
    #40 Dawid 23 lipca, 2014, 17:32

    Efekty wspaniałe, ale mimo wszysto dla mnie 6 Weidera to trening, który jest zbyt dużym obciążeniem dla kręgosłupa, dlatego wolę kilka ćwiczeń z „szóstki” zastąpić ćwiczeniami wzmacniającymi kręgosłup.

    Odpowiedz
  41. Anonim
    #41 Anonim 13 października, 2014, 14:32

    Inna poza sporo zmienia.

    A6w to kiepski program treningowy, który prowadzi do zaburzenia równowagi mięśniowej – „wyskakujące” mięśnie proste brzucha, to raczej powód do smutku niż radości, równomiernie rozwinięte mięśnie korpusu dają trochę inny efekt. I mówię to jako osoba, która a6w przerobiła, przypłaciła to nadaktywnością zginaczy bioder etc, a potem piłowała na siłowni, żeby się tego paska przez środek brzucha pozbyć.

    Odpowiedz

Twój komenarz został dodanyTwój adres e-mail nie zostanie upubliczniony